Aż siedem lat Les Claypool i Sean
Lennon kazali czekać swoim fanom na swój nowy, trzeci album studyjny. Czekanie
było tym większą udręką, że płyta druga, South of Reality, jest
absolutnie kapitalna i wygrała w moim rankingu ulubionych płyt 2019 roku. Oczywiście
jest całe mnóstwo zespołów, które umilały mi muzycznie życie w międzyczasie,
więc na niedobór świetnej muzyki narzekać nie mogłem, ale The Claypool Lennon
Delirium to jeden z tych wyjątkowych zespołów ostatnich lat, a w dodatku nowy
album był pierwszym, na który tak naprawdę czekałem, bo choć płytę South of
Reality poznałem w zasadzie w momencie, kiedy się ukazała, poprzednich
dokonań formacji (płyty i EP-ki) wcześniej nie znałem i dopiero po tym, jak okazało
się, że album numer dwa to mistrzostwo świata i okolic, nadrabiałem zaległości.
Tym razem oczekiwania z mojej strony musiały być siłą rzeczy naprawdę spore,
ale już wydane przed całością single uspokoiły mnie, że żadnej wpadki nie
będzie.
