sobota, 24 czerwca 2017

Junius - Eternal Rituals for the Accretion of Light [2017]



Junius to grupa z Bostonu, która wydała niedawno swój trzeci duży album. Ich muzyka łączy post-rocka, post-metal, metal progresywny, psychodelię i sludge. Mieszanka to dość osobliwa i niełatwa w odbiorze. Doświadczenie muzyków jest jednak znacznie większe, niż wskazywałaby liczba wydanych dużych płyt. Mają na koncie sporo EP-ek i splitów, choć zdecydowana większość pojawiła się w poprzedniej dekadzie. Od albumu numer dwa też już trochę minęło, bo krążek Reports from the Threshold of Death ukazał się w 2011 roku. Lubujący się w długich, trudnych do zapamiętania tytułach albumów panowie wracają wydawnictwem zatytułowanym Eternal Rituals for the Accretion of Light.

O ile otwierający album numer March of the Samsara skutecznie wprowadza w klimat płyty i jednocześnie podejmuje całkiem skuteczną próbę pozostania w głowie słuchaczy dzięki mocnemu rytmowi i dobremu kontrastowi fragmentów ciężkich oraz nieco lżejszych, choć wcale nie mniej ponurych, o tyle następujące po nim Beyond the Pale Society sprawia momentami wrażenie nieco zbyt jazgotliwego i chaotycznego. I tak jest w zasadzie przez całą płytę. Niektóre utwory czarują tajemniczym klimatem, jak Telepaths & Pyramids, w którym w końcu można na dłuższą chwilę odpocząć od intensywnego naparzania, czy Masquerade in Veils, które dość nieoczekiwanie oparte jest na prostym motywie zagranym na gitarze akustycznej. Na pewno warto też zwrócić uwagę na zamykający płytę najdłuższy numer – Black Sarcophagus. Niby rytmicznie wiele się nie dzieje, ale klimat udało się tu panom z Junius stworzyć bardzo przyjemny, a pod koniec znalazł się czas, żeby mocniej przyłoić. Inne kawałki wgniatają mocą, ciężarem riffów i potężną ścianą brzmień klawiszowych – wyróżnię A Mass for Metaphysicians i The Queen’s Constellation (mocne użycie klawisza wyszło tu zdecydowanie na plus, bo nieco „odciążyło” numer). Niestety mam wrażenie, że czasami zespół zwyczajnie przesadza z gęstością brzmienia i w kilku numerach wkrada się spory chaos oraz hałas, który jednak komuś takiemu jak ja – fanowi przede wszystkim dobrych melodii – utrudnia odbiór całości. Czasami także panowie bazują na podobnych motywach. Słuchając Clean the Beast, można odnieść wrażenie, że zapętliło nam się A Mass for Metaphysicians, które ten numer poprzedza. Nie ma się do czego doczepić w kwestii wykonawczej. Instrumentaliści wiedzą, co robią, a obsługujący także gitarę i syntezator wokalista Joseph Martinez dysponuje przyjemną, niską barwą. Nie szarżuje, nie prezentuje olbrzymiej skali, ale dobrze dostosowuje się do ponuro-melancholijnego klimatu całości, a gdy trzeba, to i wrzaśnie mocniej. Produkcja to jednak nie moja bajka. Ja wiem, że w tego rodzaju muzyce takie brzmienie jest często pożądane, ale dla mnie wszystko jest tu za głośno.

To na pewno nie jest muzyka łatwa i przyjemna. Wymaga skupienia i poświęcenia jej przynajmniej kilku odsłuchów, a i to wcale nie gwarantuje sukcesu w nawiązaniu bliższej znajomości z nową płytą Junius. To dźwięki bardzo intensywne, często mało przystępne przy pierwszym kontakcie. Ale da się ten album polubić, zwłaszcza jeśli szuka się takiej gęstej, często mało przyjaznej dla ucha, ale na pewno klimatycznej i wywołującej emocje muzyki. Nie wszystko na tym krążku mi pasuje i choćby dlatego wątpię, żeby album ten miał szansę znaleźć się w czołówce mojego zestawienia ulubionych wydawnictw 2017 roku, ale nie mogę odmówić grupie Junius tego, że zaintrygowała mnie przynajmniej niektórymi kompozycjami z Eternal Rituals for the Accretion of Light. 

1. March of the Samsara (5:33)
2. Beyond the Pale Society (5:25)
3. A Mass for Metaphysicians (5:51)
4. Clean the Beast (4:28)
5. All That Is, Is of the One (0:59)
6. The Queen's Constellation (5:41)
7. Telepaths & Pyramids (4:40)
8. Masquerade in Veils (3:17)
9. Heresy of the Free Spirit (3:19)
10. Black Sarcophagus (6:15)





--
Zapraszam na prowadzoną przeze mnie audycję Lepszy Punkt Słyszenia w radiu Rock Serwis FM w każdy piątek o 21 (powtórki w niedziele o 14)
http://rockserwis.fm - tu można mnie słuchać
http://facebook.com/lepszypunktslyszenia - a tu porozmawiać ze mną w trakcie audycji
Zapraszam też na współprowadzoną przeze mnie audycję Nie Dla Singli w każdą sobotę o 20
http://zak.lodz.pl - tu można nas słuchać
http://facebook.com/niedlasingli - a tu z nami porozmawiać w trakcie audycji

1 komentarz:

  1. jakoś mi umknęli zupełnie... może dlatego, że ostatnio wolę mniej treściwie i gęsto...

    OdpowiedzUsuń