Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 6. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 6. Pokaż wszystkie posty

piątek, 29 września 2023

Graveyard - 6 [2023]

Z zespołem Graveyard pierwszy raz zetknąłem się jakoś wkrótce po wydaniu przez Szwedów płyty Lights Out, w sposób zresztą dość nietypowy, bo ktoś puścił ich muzykę przed koncertem innej, dużo mniej znanej szwedzkiej formacji i spytałem, co tak świetnie brzmi. To właśnie były numery z nowej wówczas płyty. Może to dlatego to mój zdecydowanie ulubiony z ich albumów. Chociaż może też chodzić o to, że to po prostu absolutnie fantastyczna płyta z genialnym klimatem. Dwie wcześniejsze też są bardzo udane, na dwóch kolejnych – jedna z nich ukazała się niedługo przed zawieszeniem przez zespół działalności, a druga tuż po jej wznowieniu – także znalazłem sporo dla siebie, a jednak żaden z tych krążków nie zachwycił mnie aż tak jak Lights Out. Po pięciu latach przerwy Graveyard wypuścił wreszcie nowy album, całkiem sensownie zatytułowany 6. I poczułem to, co czuć uwielbiam przy pierwszych odsłuchach nowych płyt najbardziej lubianych przeze mnie zespołów. Z miejsca się zachwyciłem i pomyślałem, że to musi być moja tegoroczna czołówka.