niedziela, 10 października 2021

The Sun or the Moon - Cosmic [2021]

Na niemiecką formację The Sun or the Moon trafiłem przypadkowo (jak to często bywa) kilka miesięcy temu. Szukając coverów utworów Pink Floyd do audycji Radio F.L.O.Y.D. natknąłem się na kompozycję Julia Dream właśnie w wykonaniu wspomnianego, nowego zespołu. Ten cover w połączeniu z kapitalną okładką niewydanego jeszcze wtedy debiutanckiego krążka formacji sprawił, że zapisałem sobie tę nazwę, by wrócić do niej w odpowiednim momencie. Wracam.

wtorek, 21 września 2021

Agusa - En Annan Värld [2021]

Dla żadnego stałego czytelnika tego bloga oraz słuchacza moich audycji tajemnicą nie jest, że Agusa to jeden z moich ulubionych współczesnych zespołów. Kupili mnie całkowicie już swoim pierwszym albumem, a kolejne płyty studyjne i koncertowe oraz koncert na Ino-Rock Festival tylko utwierdziły mnie w przekonaniu, że to zjawisko wyjątkowe na muzycznej mapie. W ostatnim czasie zespół nieco zwolnił. Poprzedni album studyjny ukazał się w 2017 roku i choć brzmiał niezwykle przyjemnie, zaczynałem odnosić wrażenie, że muzycy jednak jakby krążyli cały czas w tych samych rejonach. Od tamtej pory dostawaliśmy tylko nagrania koncertowe, na których zespół pięknie rozwijał studyjne motywy. Trafiło się też kilka znaczących zmian w składzie. Jednego z założycieli grupy, basistę Tobiasa Pettersona, zastąpił Simon Ström, zaś kolejnego z członków-założycieli, klawiszowca Jonasa Berge, najpierw czasowo zastępował Jeppe Juul, a już na stałe od niedawna Roman Andrén. Inne elementy tej układanki pozostają od czasów drugiej płyty niezmienne – Mikael Ödesjö na gitarze (jako jedyny z obecnego składu gra w grupie od jej początków), Jenny Puertas na flecie i Tim Wallander na perkusji. Efektem ostatnich działań tej piątki jest album En Annan Värld.

poniedziałek, 13 września 2021

Ouzo Bazooka - Dalya [2021]

Rok 2021 przynosi nam kolejne spotkanie ze zwariowaną ekipą z Izraela, grającą pod nazwą Ouzo Bazooka. Do tej pory mieli na koncie trzy duże płyty i EP-kę – niewiele krótszą od wspomnianych długograjów. Bo to nie jest zespół nagrywający albumy „pod korek”. Tak też jest tym razem. Sześć numerów o zbliżonej długości z przedziału pięć-sześć minut, razem 34 minuty psychodelii mocno nasączonej klimatami tanecznymi oraz blisko- i dalekowschodnimi. Niby nic nowego, ale jaką przyjemność ponownie sprawia! W zespole zaszły zmiany personalne, mamy nową sekcję rytmiczną, ale za brzmienie w dalszym ciągu odpowiada głównie lider – Uri Brauner Kinrot – a także obsługująca klawisze Dani Ever-HaDani.

piątek, 10 września 2021

Iron Maiden - Senjutsu [2021]

Premiera nowej płyty Iron Maiden to zawsze spore wydarzenie. W końcu to wielka legenda heavy metalu. W dodatku Maideni nowe krążki ostatnimi czasy wypuszczają z dość sporą przerwą, co tylko zwiększa rangę wydarzenia i sprawia, że nowa płyta nie jest tylko kolejnym z wielu podobnych do siebie epizodów w dorobku zespołu. Ale czy oprócz samego faktu premiery tej płyty i związanego z nim rozgłosu jest faktycznie czym się emocjonować? Tu zdania są już mocno podzielone, co w sumie świadczy chyba dobrze o nowej płycie Maidenów. Bo najgorsze, co może się przytrafić zespołowi z tak wielkim dorobkiem, to absolutna obojętność słuchaczy.

środa, 1 września 2021

Jakethehawk - Hinterlands [2021]

Pisałem o tym i mówiłem w audycjach już kilka razy, ale z braku lepszego pomysłu na wstęp tego tekstu wspomnę o tym ponownie. Czasami to, czy sięgnę po jakieś nowe wydawnictwo, czy nie, zależy od okładki i jakiegoś przeczucia. Kiedy znajduję co piątek kilkadziesiąt płyt opisanych jako psychedelic rock, hard rock czy stoner/doom, nie jestem oczywiście w stanie przesłuchać nawet jednej czwartej z nich. Musiałbym nie robić nic innego i nie słuchać żadnej innej muzyki, a jednak powstało trochę zbyt wiele genialnych rzeczy, żebym z nich dobrowolnie rezygnował. Decyduje więc pierwsze wrażenie i przeczucie. A one mają sporo wspólnego choćby z okładką i z nazwą zespołu oraz tytułem płyty. Często z miejsca mnie odrzucają i kieruję swoją uwagę w inną stronę. Potem następuje kolejny odsiew na podstawie pierwszych dwóch czy trzech utworów. Jeśli nie chwyci, a ja mam za dużo płyt i za mało czasu, żegnamy się. Ale jeśli coś mnie zainteresuje, taka płyta ma szansę zostać ze mną na dłużej. Dokładnie tak było w przypadku zespołu Jakethehawk i ich albumu Hinterlands.

poniedziałek, 30 sierpnia 2021

Ino-Rock Festival [m.in. Riverside, Eivor] - Inowrocław [Teatr Letni], 28 VIII 2021 [galeria zdjęć]

Zeszłoroczna edycja Ino-Rock Festival miała być wyjątkowa, bo dwudniowa. Ale wszyscy wiemy, co się działo, więc po raz pierwszy od 12 lat pod koniec wakacji nie było w Inowrocławiu tej imprezy. Powróciła w tym roku. W tradycyjnym jednodniowym wymiarze, ale sam fakt, że udało się do niej doprowadzić, to już spory sukces. Z zeszłorocznego składu mieli pojawić się Solstafir,  Eivor i Frontal Cortex, ale islandzki zespół niemal w ostatniej chwili odwołał swoją obecność, bo wyspa wulkanów trafiła na covidową czerwoną listę. Z pomocą przyszli przyjaciele z Riverside, którzy zagrali na tym festiwalu już po raz trzeci (Maciej Meller występował też z Quidam, a zarówno on jak i Mariusz Duda grali na festiwalu też z projektem Meller Gołyźniak Duda; grupa Riverside wystąpiła, podobnie jak Quidam, na pierwszej edycji imprezy, a także w 2013 roku, gdy zastąpiła w line-upie duet Hogarth/Barbieri). Oprócz nich mieliśmy na scenie samych inorockowych debiutantów, a każdy z wykonawców prezentował zupełnie inne muzyczne klimaty, co sprawiło, że tegoroczny skład okazał się niezwykle ciekawy.

wtorek, 24 sierpnia 2021

Riverside [support: Collage i Mick Moss] - Warszawa [Letnia Scena Progresji], 21 VIII 2021 [galeria zdjęć]

Może i sam fakt działania jako zespół przez 20 lat nie jest aż tak wielkim wyczynem, ale już to, że niemal na samym początku tej drogi doświadczyło się dość dużej popularności, a przez kolejne lata cały czas zdobywa się nowych fanów i dociera do coraz większego grona odbiorców, musi budzić podziw. Jeszcze większym wyczynem w obecnych czasach wydaje się zorganizowanie choćby niewielkiej trasy koncertowej. Kiedy ostatni raz zespół Riverside grał koncerty, panowie musieli zwinąć zabawki w połowie zagranicznego wyjazdu i wracać szybko do kraju, zanim ktoś postanowi gdzieś ich nie wpuścić lub skądś nie wypuścić. Półtora roku później zespół z okazji swoich 20. urodzin zagrał w czterech głównych polskich ośrodkach koncertowych, czyli w Gdańsku, Wrocławiu, Warszawie i Krakowie, a wszystko zwieńczy niespodziewany koncert na zamknięcie Ino-Rock Festival, który już w najbliższą sobotę.

piątek, 20 sierpnia 2021

Giant Sky - s/t [2021]

Dziwny to przypadek płyty, przy której człowiek z jednej strony oczekiwania ma ogromne, z drugiej nie ma ich wcale. No bo jak tu nie oczekiwać wiele po nowym albumie lidera zespołu, którego ostatnia płyta absolutnie mnie zachwyciła? Ale z drugiej strony – długo nie wiedzieliśmy, że taki album w ogóle się ukaże, więc i budowania napięcia nie było. Jeszcze pod koniec zeszłego roku wyglądało na to, że pojawi się nowy krążek Soup. Tymczasem jego premiera została opóźniona o około rok. Szybko okazało się czemu. Erlend Viken postanowił w międzyczasie przedstawić słuchaczom swój nowy projekt, który z jednej strony nierozerwalnie musi być z Soup związany, z drugiej zaś jest od muzyki tego zespołu dostatecznie odległy, by uzasadniało to wydanie tego materiału pod innym szyldem.

poniedziałek, 2 sierpnia 2021

Hearty Har - Radio Astro [2021]

Genów nie oszukasz. Nazwisko Fogerty znaczy sporo w świecie muzyki rockowej. Bracia John i Tom przez lata stanowili połowę sławnego kwartetu Creedence Clearwater Revival. Tom od ponad 30 lat już nie żyje, John zaś – lider zespołu – wciąż działa solo. W ostatnich latach wspomagają go między innymi jego dwaj synowie – Tyler i Shane. I to właśnie dwaj przedstawiciele kolejnego muzycznego pokolenia Fogertych stanowią siłę napędową formacji Hearty Har, która w tym roku wypuściła swoją pierwszą oficjalną płytę, choć działa już od jakiegoś czasu i wcześniej miała już na koncie nagrania wypuszczane na skromniejszą skalę. Płyta zatytułowana jest Radio Astro i z pewnością powinna zainteresować wszystkich fanów lekkiej, melodyjnej psychodelii.

czwartek, 15 lipca 2021

Michał Łapaj - Are You There [2021]

„O, nagrywasz płytę. Kiedy wyjdzie?”. „Jak tam idą nagrania?”. „Masz już coś na tę płytę”. „To kiedy w końcu ta płyta?”. Przez kilka ostatnich lat Michał Łapaj wielokrotnie słyszał i czytał tego typu pytania i zapewne z każdym kolejnym razem wkurzały go one coraz bardziej. Ale sam sobie jest winien, bo gdyby się nie wygadał jakiś czas temu, że coś nagrywa, tylko robił to w całkowitej tajemnicy, mielibyśmy teraz ogromną niespodziankę. Elementu niespodzianki nie ma, przynajmniej jeśli chodzi o sam fakt pojawienia się tego wydawnictwa, ale już to, co się na nim znalazło, pewnie niejedną osobę zaskoczy. Co jednak ważniejsze, wiele osób zachwyci.