Pokazywanie postów oznaczonych etykietą V. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą V. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 11 marca 2025

Naxatras - V [2025]

Grecki Naxatras to klasyczny przykład grupy, która – choć startowała już z całkiem niezłego pułapu – cały czas się rozwija. Pierwsze dwa albumy narobiły w psychodeliczno-stonerowym podziemiu sporego zamieszania – i słusznie! – ale trzeba przyznać, że zwłaszcza pod kątem produkcji nagrań bardziej przypominały dobre demo niż pełnoprawne, profesjonalne wydawnictwa. Trochę zaczęło się do zmieniać przy okazji płyty trzeciej, a na dobre usłyszeliśmy to na IV, która nie tylko brzmiała znacznie lepiej, ale też przyniosła pewną zmianę w muzycznym kierunku. Zespół nie wykonał może wielkiego muzycznego zwrotu, ale nie da się ukryć, że mniej tam było garażowego brudu, a więcej ładnych, odlotowych, psychodelicznych brzmień. V ten trend kontynuuje, przy czym jest jeszcze ładniej brzmieniowo, jeszcze bardziej odlotowo i po prostu jeszcze ciekawiej.

niedziela, 7 lipca 2024

Uzupełnianie zaległości 2024 - część 1

Zupełnie umknęło mi, że mamy za sobą już połowę roku. A na blogu dalej jakby początek i rozruch… Pora zatem na małe nadrabianie zaległości i zbiorczy tekst o sześciu płytach, które wyszły już na tyle dawno, że trudno uznać je za nowości, a jednak wspomnieć by o nich należało. Może to nawet lepiej – dochodzi pewna czasowa perspektywa.


czwartek, 18 lipca 2019

Budos Band - V [2019]


The Budos Band (a od tej płyty w zasadzie już tylko Budos Band) to nowojorski nonet, który istnieje już od 14 lat i właśnie wydał swój piąty album. Przyznam, że wolę trafiać na zespoły w nieco wcześniejszym stadium ich działalności, żeby móc obserwować ich rozwój. Zresztą często zbyt bogata dyskografia staje się dla mnie dobrą wymówką, by nie zagłębiać się w przeszłość odkrywanej przeze mnie formacji. Jakim cudem nie trafiłem na nich wcześniej? No cóż, byś może przy okazji premiery poprzednich płyt nie zwracałem uwagi na albumy z tej muzycznej bajki. W dodatku od wydania płyty numer cztery minęło już pięć lat. Ale tym razem trochę przez przypadek udało się na nich trafić i okazało się, że to zaskakująco „moja” muzyka. To stało się dla mnie oczywiste w zasadzie już przy pierwszym odsłuchu.

niedziela, 10 marca 2019

Spidergawd - V [2019]


Spidergawd to rockowy kwartet z Norwegii, który do niedawna łączyły mocne personalne więzy z chyba jednak bardziej znaną u nas formacją Motorpsycho. Więzy te już od jakiegoś czasu nie istnieją wobec zmian w składach obu zespołów, ale nie oznacza to absolutnie, że nagle którakolwiek z tych grup ucierpiała na tym muzycznie. Obie wydały w pierwszych miesiącach tego roku nowe płyty. Motorpsycho – o czym już niedługo – skupili się tym razem na długich formach i budowaniu klimatu, Spidergawd robią zaś to, co lubią najbardziej. Kopią rockowe odwłoki wysokooktanowym, dynamicznym, gęstym, ale jednocześnie cholernie przebojowym hard rockiem, łączącym klimat lat 70. z latami 90.