The Budos Band (a od tej płyty w
zasadzie już tylko Budos Band) to nowojorski nonet, który istnieje już od 14
lat i właśnie wydał swój piąty album. Przyznam, że wolę trafiać na zespoły w
nieco wcześniejszym stadium ich działalności, żeby móc obserwować ich rozwój.
Zresztą często zbyt bogata dyskografia staje się dla mnie dobrą wymówką, by nie
zagłębiać się w przeszłość odkrywanej przeze mnie formacji. Jakim cudem nie
trafiłem na nich wcześniej? No cóż, byś może przy okazji premiery poprzednich
płyt nie zwracałem uwagi na albumy z tej muzycznej bajki. W dodatku od wydania
płyty numer cztery minęło już pięć lat. Ale tym razem trochę przez przypadek
udało się na nich trafić i okazało się, że to zaskakująco „moja” muzyka. To
stało się dla mnie oczywiste w zasadzie już przy pierwszym odsłuchu.
