Pokazywanie postów oznaczonych etykietą torwar. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą torwar. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 2 czerwca 2024

Riverside - Warszawa [Torwar], 1 VI 2024 [galeria zdjęć]

Z okazji dnia dziecka oraz zakończenia trasy koncertowej ID.Entity Tour grupa Riverside zagrała kapitalny, świetnie zrealizowany nie tylko muzycznie, ale także wizualnie i - o dziwo, jak na kapryśmy Torwar - brzmieniowo koncert. Nie będę się rozpisywał o samym występie, bo jeśli chodzi o program, był on niemal identyczny z tym zagranym nieco ponad pół roku temu w hali OSiR Bemowo. Warto jednak zaznaczyć, że tym razem zespołowi i fanom towarzyszyła ekipa filmowa, bo całość była rejestrowana z myślą o albumie koncertowym w formacie zarówno audio, jak i video. Byłem obecny kilkanaście lat temu na koncercie w Łodzi wydanym jako Reality Dream, czyli podsumowującym pierwsze trzy albumy grupy, miałem szczęście być i na tym, który podsumowywał w pewnym sensie ostatnie lata działalności zespołu. Co się wiąże z tym, że było to - według zapowiedzi samego zespołu - podsumowanie? Hmm zobaczymy. Dowiemy się pewnie za jakiś czas. Swoje domysły zachowam dla siebie. Teraz wypada tylko czekać na wydawnictwo z tego wieczora. Jeśli ekipa filmująca spisała się tak dobrze, jak zespół, o efekty nie musimy się obawiać.

Poniżej zestaw zdjęć. Za photo passa jak zawsze dziękuję organizatorowi, klubowi Progresja. Druga, w większości inna galeria pojawi się po weekendzie na stronie radia Rockserwis.fm.

poniedziałek, 29 lipca 2019

Summer Fog Festival - Warszawa [Torwar], 27 VII 2019 [relacja / galeria zdjęć]

Jakiś czas temu zaczął funkcjonować u nas mit, że w Polsce jest mnóstwo fanów Pink Floyd. No cóż, wychodzi na to, że większość to raczej fani 'przebojów Pink Floyd', bo o ile koncerty Watersa i Gilmoura czy co popularniejszych cover bandów, grających najbardziej znane numery zespołu, sprzedają się u nas znakomicie, o tyle zainteresowanie występem perkusisty grupy, który gra kompozycje z wczesnych płyt Pink Floyd, było dużo mniejsze, niż można się było spodziewać. Szkoda organizatora, który sprowadził na pierwszą edycję Summer Fog Festival znakomity line-up, szkoda trochę zespołów, zwłaszcza tych rozpoczynających festiwal, bo grały dla niemal pustego Torwaru. Szkoda też Masona, który z kolegami prezentuje tak kapitalne występy, że zasługują na coś więcej niż jakieś półtora tysiąca słuchaczy w mogącej pomieścić cztery razy tyle hali. Szkoda tych, którzy z jakiegoś ważnego powodu być nie mogli, bo przegapili prawdopodobnie jedyną okazję, by to psychodeliczne show zobaczyć na własne oczy. Nie jest mi szkoda tych, którzy mogli być, ale odpuścili. Sami są sobie winni.