Poniżej zestaw zdjęć. Za photo passa jak zawsze dziękuję organizatorowi, klubowi Progresja. Druga, w większości inna galeria pojawi się po weekendzie na stronie radia Rockserwis.fm.
niedziela, 2 czerwca 2024
Riverside - Warszawa [Torwar], 1 VI 2024 [galeria zdjęć]
poniedziałek, 30 października 2023
Riverside - Warszawa [OSiR Bemowo], 29 X 2023 [galeria zdjęć]
To był mój 35. koncert Riverside. Na pierwszym byłem w kwietniu 2006 roku w łódzkim Lizard Kingu. Nie piszę tego po to, żeby się chwalić. No dobra, oczywiście po to też... Chodzi jednak o coś innego. Widziałem ten zespół w dziewięciu czy dziesięciu różnych miastach, w klubach, gdzie musieli się przeciskać przez tłum, żeby wejść na scenę, ale też w Spodku czy na Przystanku Woodstock. Widziałem ich w czasach, gdy grali dla 200, może 300 osób. Widziałem ich, zanim zaczęli wyprzedawać już nie tylko największe kluby koncertowe w tym kraju, ale i mniejsze hale sportowe. Tamte koncerty sprzed kilkunastu lat miały świetny klimat. Gdyby nie były znakomite, pewnie nie chodziłbym ciągle na kolejne. A mimo to z pełnym przekonaniem mogę napisać, że to, co ten zespół robi obecnie na żywo, jest ze dwie klasy wyżej od tamtych występów. Pod każdym względem. Otoczki (oświetlenie), luzu i swobody na scenie, polotu, odwagi w zmienianiu znanych od lat utworów... To już nie jest czwórka poważnych gości grających mroczne, smutne, klimatyczne kompozycje w pełnym skupieniu. To jest światowa produkcja, w której absolutnie wszystko się zgadza.
poniedziałek, 23 maja 2022
Schiller / Michał Łapaj - Warszawa [Progresja], 21 V 2022 [galeria zdjęć]
niedziela, 20 marca 2022
Steve Hackett - Warszawa [Progresja], 17 III 2022 [galeria zdjęć]
poniedziałek, 29 lipca 2019
Summer Fog Festival - Warszawa [Torwar], 27 VII 2019 [relacja / galeria zdjęć]
poniedziałek, 25 lutego 2019
Caravan [support: Fren] - Warszawa [Progresja], 23 II 2019 [galeria zdjęć]
Zespół Caravan po raz pierwszy widziałem na żywo na małej scenie High Voltage Festival w Londynie, latem 2011 roku. Skład festiwalu był niezwykle mocny, ale udało się dotrzeć na występ legendy, którą jednak znałem w zasadzie jedynie z nazwy i ogólnego pojęcia o tym, jaki rodzaj muzyki zespół wykonuje. No cóż, nie będę kłamał, że przez te siedem i pół roku wiele się w tym temacie zmieniło. Rock progresywny nie jest gatunkiem, który w ostatnich latach jakoś mocno do mnie przemawia, a i poznawać ostatnio wolałem nowe zespoły, a nie te, które być może poznać należało już wieki temu. Więc po dziś dzień oprócz ogólnego zarysu historycznego i paru motywów z płyty In the Land of Grey and Pink nie mam o Caravan większej wiedzy. Postanowiłem jednak pojawić się w warszawskiej Progresji na jednym z dwóch polskich koncertów zespołu, bo... no cóż... legenda to legenda. Nawet w nieco przetrzebionym upływem czasu składzie.sobota, 23 lutego 2019
Rival Sons [support: The Sheepdogs] - Warszawa [Stodoła], 21 II 2019 [relacja / galeria zdjęć]
Słabo to wyszło. Mam oczywiście na myśli to, że w czwartkowy wieczór fani świetnego rocka musieli wybierać między koncertem Uriah Heep w Progresji a Rival Sons w Stodole. Ja wiem, że od przybytku głowa nie boli, ale jednak dobrze byłoby mieć możliwość bycia na obu koncertach. No trudno. Oba stołeczne kluby wypełniły się w tym samym czasie w bardzo dużym stopniu. Podobno koncert Uriah Heep był świetny i ja w to wierzę, bo widziałem ten zespół na żywo tyle razy, że nie mam podstaw, by w takie opinie wątpić. Wiem na pewno, że niemal wyprzedany występ Rival Sons był absolutnie znakomity. Co do tego w zasadzie już przed koncertem też wątpliwości nie miałem, bo w Stodole widziałem ich na scenie po raz ósmy, ale nawet ja byłem nieco zaskoczony tym, jak bardzo mi się podobało. Jak bardzo podobało się chyba wszystkim w klubie. Lubię nową płytę zespołu, ale nie jestem jakimś jej wielkim entuzjastą. Marne raczej szanse, by ten krążek wdarł się do mojego top 3 w dyskografii Rival Sons, a przecież to właśnie nagrania z Feral Roots stanowiły podstawę setlisty w Warszawie. Usłyszeliśmy aż dziewięć z 11 kompozycji z płyty i większość zabrzmiała znakomicie. Too Bad wyrasta na mój ulubiony jak na razie utwór tego roku i warszawski koncert tylko to potwierdził. Moc w tym numerze jest niesamowita, podobnie jak i w granym do tej pory rzadziej, ale chyba już na stałe przebijającym się do setu Look Away. Ale podobne wrażenie zrobiło zagrane na bis Shooting Stars. Chóru gospel co prawda u nas nie było (pojawił się w Londynie), ale nic nie szkodzi - co trzeba, dośpiewaliśmy sobie sami, zresztą publiczność przez cały wieczór korzystała z głosów niezwykle często i entuzjastycznie. Nowe numery przeplatane były Rivalsowymi klasykami takimi jak Open My Eyes, Pressure and Time, Electric Man, Torture, Jordan czy Face of Light. Miłą niespodzianką było wplecenie w ten ostatni utwór kompozycji Sacred Tongue z wydanej osiem lat temu EP-ki. Całość tradycyjnie już zamknęło Keep on Swinging.poniedziałek, 11 lutego 2019
The Sonic Dawn [support: Fren] - Warszawa [Chmury], 9 II 2019 [galeria zdjęć]
wtorek, 30 października 2018
Glenn Hughes - Warszawa [Progresja], 29 X 2018 [relacja / galeria zdjęć]
wtorek, 23 października 2018
Riverside [support: Walfad, Spiral] - Warszawa [Hala Koło], 21 X 2018 [galeria zdjęć]
niedziela, 29 kwietnia 2018
Ugly Kid Joe [support: Yellow Cake / The Heavy Clouds] - Warszawa [Proxima], 25 IV 2018 [galeria zdjęć]
wtorek, 14 listopada 2017
Alcest - Warszawa [Progresja], 12 XI 2017 [galeria zdjęć]
poniedziałek, 13 listopada 2017
Anathema - Warszawa [Progresja], 12 XI 2017 [galeria zdjęć]
sobota, 4 listopada 2017
Kadavar - Warszawa [Progresja], 2 XI 2017 [relacja / galeria zdjęć]
Z moimi kontaktami koncertowymi z
grupą Kadavar wiąże się ciekawa historia. Podobno byłem na ich koncercie w
grudniu 2015 roku, gdy jako support występował przed nimi bardzo lubiany przeze
mnie Horisont. Podobno, bo kompletnie tego nie pamiętam. Nie mam w zwyczaju
upijać się przed koncertem, generalnie w ogóle nie mam w zwyczaju upijać się,
więc opcja zalania pały i zaniku świadomości odpada. Już nawet pogodziłem się
jakiś czas temu z tym, że zapewne miałem jechać, ale w ostatniej chwili coś nie
wyszło. Ale potem pojawiły się mocne dowody na to, że jednak na tym koncercie
być musiałem. Czarna plama – jeśli przy okazji kogoś wtedy zamordowałem albo
przyczyniłem się do upadku jakiegoś państwa, to przepraszam, ale kompletnie tego
nie pamiętam. Pamiętam natomiast, że widziałem panów brodaczy na tegorocznym
Red Smoke Festival, gdzie dali bardzo dobry koncert. Od tamtej pory zdążyli
wydać swoją czwartą płytę, więc wiadomo było, że trochę się pozmienia w secie.piątek, 27 października 2017
VI Memoriał Jona Lorda - Warszawa [Proxima], 26 X 2017 [relacja / galeria zdjęć]
Po raz szósty międzypokoleniowa czołówka polskiego rocka uczciła pamięć Jona Lorda - legendy hard rocka, współzałożyciela i wielokrotnego klawiszowca i organisty Deep Purple, a także członka choćby Whitesnake czy grupy Paice, Ashton, Lord. Jak co roku nie zabrakło bardzo interesujących gości oraz ciekawych kompozycji, których nie ma szans usłyszeć podczas koncertów Deep Purple. Nad wszystkim czuwał organizator Łukasz Jakubowicz oraz jego koledzy z grupy Made in Warsaw, którzy trzymali wszystko w ryzach i pilnowali, żeby przygotowane kompozycje, w których kolejno występowali zaproszeni goście, wypadły jak najlepiej. A zadanie to oczywiście niełatwe, kiedy nie ma się tyle czasu, ile by się chciało, by wszystko z każdym dostatecznie przećwiczyć. Jednak nawet jeśli czasem tekst umykał albo coś się lekko rozjechało tu i tam instrumentalnie, całość wypadła naprawdę okazale.środa, 23 sierpnia 2017
Prog in Park - Warszawa [Park Sowińskiego], 20 VIII 2017 [relacja / galeria zdjęć]
Druga (całkowicie inna) galeria zdjęć wkrótce na stronie rockserwis.fm
Pierwszą edycję imprezy o nazwie
Prog in Park należy uznać za niezwykle udaną. Ale czy z takim składem mogło być
inaczej? Pięć zespołów, pięć zupełnie różnych podejść do tematu muzyki
progresywnej, pięć naprawdę udanych występów. Na pierwszy ogień dwie polskie
formacje, które jednak śmiało wychylają się koncertowo poza nasze podwórko.
Lion Shepherd są świeżo po wydaniu fantastycznej drugiej płyty zatytułowanej Heat. Nie dostali wiele czasu, ale przez
te pół godziny pokazali, że nawet zaczynając koncert przed 17, można szybko
wprowadzić słuchaczy w odpowiedni klimat. Ludzi zresztą dość szybko przybywało
pod sceną, czemu sprzyjał także wielki dach nad amfiteatrem w parku im. gen.
Józefa Sowińskiego, bo do późnych godzin popołudniowych lało w Warszawie
niemiłosiernie. Lion Shepherd zaprezentowali to, z czego są już całkiem nieźle
u nas znani – kapitalną mieszankę ciężkiego, ale melodyjnego rocka i klimatów
Bliskiego Wschodu. Życzę im, żeby już wkrótce występowali pod koniec tego typu
imprez, bo zasługują. Ubrani zgodnie na czarno panowie z Blindead
zaprezentowali tradycyjne dla siebie ciężkie, ale niezwykle klimatyczne
brzmienia, w które świetnie wpasowała się dość przytłaczająca oprawa świetlna.
W również niezbyt długim secie dominowały utwory z zeszłorocznej płyty Ascension. Obie formacje pełniły w
zasadzie funkcję supportów, co sugerowała także długość ich setów, ale śmiem
twierdzić, że każdy festiwal chciałby mieć taką rozgrzewkę.poniedziałek, 22 maja 2017
Airbag - Warszawa [Progresja], 20 V 2017 [galeria zdjęć]
piątek, 3 marca 2017
Blues Pills - Warszawa [Progresja], 2 III 2017 [galeria zdjęć]
poniedziałek, 23 maja 2016
Skaldowie - Warszawa [Progresja Music Zone], 22 V 2016 [galeria zdjęć]
piątek, 6 marca 2015
UFO - Warszawa [Stodoła], 4 III 2015 [galeria zdjęć]
http://zak.lodz.pl - tu można nas słuchać
http://facebook.com/niedlasingli - a tu z nami porozmawiać w trakcie audycji



















































