Jeśli wierzyć internetom,
kalifornijska formacja Yawning Man powstała w 1986 roku. Czemu akurat w tym
przypadku miałbym to kwestionować? No cóż – zespół swój pierwszy album wydał w
roku 2005. To co robił przez pierwszych 19 lat istnienia? Według wspomnianych
już internetów grał długie jamy na kalifornijskich imprezach, zdobywając coraz
liczniejszych fanów i inspirując wielu muzyków, którzy w późniejszych latach
stanęli na czele kalifornijskiej sceny pustynnego stonera i psychodelii. OK,
można i tak. Ale żeby przez 19 lat nie wydać ani jednej płyty? Na szczęście
panowie w ostatnich kilkunastu latach trochę się pod tym względem ogarnęli,
czego efektem jest już piąty studyjny album – Macedonian Lines. Wydawnictwo ukazało się w czerwcu i zawiera nieco
ponad pół godziny bardzo przyjemnego instrumentalnego grania w klimatach
melodyjnej, sennej psychodelii.
