Larska to prawdopodobnie pierwszy
zespół z Serbii, jaki poznałem. Pierwszy, ale już w pewnym sensie nietuzinkowy.
Panów jest trzech, co akurat niczym niezwykłym nie jest, ale jeśli zdradzę wam,
że dwóch z nich to basiści, to już zaczyna się robić ciekawie. Perkusja i dwa basy?
Różne pomysły mieliśmy w ostatnich kilkunastu latach – gitara i bębny, bas i
bębny… Dwóch basów z bębnami chyba jeszcze nie przerabiali. Oczywiście do tego
dochodzi milion efektów, które sprawiają, że jeden z basów wcale jak bas nie
brzmi, ale to już zupełnie inna historia.
