Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dead star. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dead star. Pokaż wszystkie posty

piątek, 10 kwietnia 2020

King Buffalo - Dead Star [2020]


Dziwny podział stosują muzycy King Buffalo. Granica między EP-kami a płytami długogrającymi w przypadku ich dyskografii jest nie tyle cienka, ile niezwykle zawiła, pokręcona i trudna do ogarnięcia. Oficjalnie zatem ich nowe wydawnictwo – Dead Star – to piątka EP-ka w dorobku formacji (a może czwarta, jeśli nie liczyć dema lub splitu z nieistniejącym już niestety szwedzkim Le Bétre?), który uzupełniają też dwie duże płyty. Ale co to za EP-ka, skoro nawet bez dodatkowego utworu – okrojonej mocno wersji najdłuższej kompozycji z krążka – wydawnictwo trwa ponad 35 minut? To jednak w zasadzie niezbyt istotne szczegóły. Najważniejsze, że te 35 minut to po raz kolejny kapitalna muzyka od kwartetu ze stanu Nowy Jork.