High Priestess to żeńskie trio z Los Angeles, które
powstało kilka lat temu dzięki staremu dobremu ogłoszeniu. Panie może i trafiły
na siebie przypadkiem, ale wygląda na to, że dogadują się na muzycznej
płaszczyźnie znakomicie, bo po udanym debiucie wskoczyły o poziom wyżej na
swojej drugiej płycie, zatytułowanej Casting the Circle. Zakochałem się
w tej płycie od pierwszego odsłuchu, bo jest tu w zasadzie wszystko, co lubię w
tego typu muzyce. W zasadzie mogłem ten tekst napisać właśnie po pierwszym
odsłuchu i nie różniłby się jakoś znacznie od tego, co czytacie w tej chwili,
ale po kilkunastu kolejnych jestem jeszcze bardziej przekonany, że będzie to
moja tegoroczna czołówka.
