Ooo, są z Islandii? To na pewno
grają cholernie klimatycznie, eterycznie i z elementami nordyckiego folku.
<mem z zaniepokojoną twarzą Natalie Portman z Gwiezdnych Wojen>
Grają klimatycznie, eterycznie i z elementami nordyckiego folku, prawda? Otóż
nie. Grają hardrockowo, gęsto, melodyjnie, czasem – owszem – klimatycznie, ale
raczej nie w klimacie, którego spodziewamy się, gdy widzimy, że zespół pochodzi
z wyspy wulkanów. I nic nie szkodzi, bo ich pierwsza płyta jest znakomita.
Nazywają się Ottoman i wydali w tym roku swój pierwszy duży album – Heretic.