Siedem
lat – tyle minęło od premiery ostatniej płyty Mondo Drag,
jednego z moich ulubionych współczesnych zespołów rockowych. Były
w tym czasie dłuższe okresy, kiedy w obozie zespołu nic się nie
działo, były poszukiwania nowej sekcji rytmicznej, były też
momenty, kiedy wątpiłem, czy jeszcze kiedykolwiek usłyszymy nową
muzykę od tej stacjonującej obecnie w Kalifornii formacji. Na
szczęście jakiś czas temu panowie poinformowali, że skompletowali
nowy skład i są w studiu. Oczekiwania moje wobec nowej płyty były
– co naturalne – naprawdę spore, bo dwa ostatnie wydawnictwa –
wypuszczony w 2015 roku (choć nagrany kilka lat wcześniej) album
Mondo Drag oraz wydana w 2016 roku płyta The Occultation
of Light – należą do moich ulubionych płyt wydanych w XXI
wieku i bardzo często do nich wracam. Na szczęście album Through
the Hourglass z miejsca do nich dołącza w tym zacnym gronie.
