Dwa lata temu, gdy poznawałem
dopiero izraelską formację Ouzo Bazooka, grupa zaskoczyła mnie swoją muzyką –
niezwykle lekką, bardzo melodyjną, przesiąkniętą wpływami klimatów
śródziemnomorskich, orientalnych i arabskich. Dzisiaj – dwie płyty i dwa
koncerty później – nie jest to już dla mnie żadną niespodzianką, ale jedno
pozostaje niezmienne: wciąż odsłuch kolejnych albumów tego zespołu sprawia mi
wiele frajdy. Dokładnie tak jest też w przypadku trzeciej dużej płyty Ouzo
Bazooka zatytułowanej Transporter,
którą zespół wydał w styczniu tego roku.
