Pokazywanie postów oznaczonych etykietą from the fires. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą from the fires. Pokaż wszystkie posty

środa, 29 listopada 2017

Greta van Fleet - From the Fires [2017]



Każdy gatunek muzyczny musi mieć swojego nowego bohatera co kilkanaście miesięcy – nową sensację, jeszcze bardziej sensacyjną niż sensacja poprzednia. Rock nie jest tu żadnym wyjątkiem. A sensacja jest najbardziej sensacyjna, gdy: a) wprowadza coś kompletnie nowego, co jeszcze się nie pojawiało; b) nie wprowadza absolutnie nic nowego i niewyobrażalnie udanie kopiuje jeden lub kilka legendarnych zespołów. W przypadku kwartetu Greta van Fleet oczywiście obowiązuje wersja druga. Band ze stanu Michigan wystrzelił nagle kilka miesięcy temu, gdy okazało się, że można całkiem nieźle robić w konia słuchaczy wszelakich audycji, wciskając im kit, że oto odkryto nieznany wcześniej numer zespołu na L i na Z. Bo choćby nie wiem jak człowiek próbował zaprzeczać, skojarzenia są oczywiste jak spotkanie żula pod Żabką wieczorową porą.