Pokazywanie postów oznaczonych etykietą george michael. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą george michael. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 20 kwietnia 2017

The Freddie Mercury Tribute Concert for AIDS Awareness - 25. rocznica [1992]



W Poniedziałek Wielkanocny 20 kwietnia 1992 roku, oczy całego muzycznego świata zwrócone były na londyński stadion Wembley. Nie po raz pierwszy w historii, wszak stadion ten, oprócz swojej naturalnej funkcji sportowej, znany był od wielu lat jako arena najwspanialszych wydarzeń muzycznych. I takie właśnie wydarzenie miało miejsce tego dnia, choć powód całego zamieszania tamtego dnia był dużo bardziej zwyczajny – pożegnanie przyjaciela. Choć sposób, w jaki tego dokonano, ze zwyczajnością nie miał wiele wspólnego.

Freddie Mercury zmarł w swoim londyńskim domu przy 1. Logan Place niemal dokładnie 5 miesięcy wcześniej. Mimo, że o jego stanie zdrowia od dawna rozpisywały się angielskie bulwarówki, a ich fotografowie niemal koczowali pod drzwiami jego posiadłości w londyńskiej dzielnicy South Kensington, jego śmierć była szokiem dla całego środowiska muzycznego i milionów fanów na całym świecie. Odeszła nie tylko jedna z największych gwiazd w historii muzyki, ale też człowiek, który jeszcze kilkanaście dni wcześniej był obecny na listach przebojów w Wielkiej Brytanii z najnowszym singlem z płyty InnuendoThe Show Must Go On. Niemal 15 lat wcześniej setki tysięcy fanów uczestniczyły w ostatniej drodze Elvisa. Pogrzeb Freddiego był skromną, prywatną uroczystością dla rodziny i najbliższych przyjaciół. Do dziś nie wiadomo zresztą gdzie dokładnie spoczęły prochy wokalisty. Teorie są przynajmniej trzy i każda z nich ma tyle samo zwolenników co przeciwników. Wszyscy inni pożegnali go właśnie na stadionie Wembley – na jednej z najbardziej znanych piłkarskich i koncertowych aren świata. W miejscu, w którym powstała jedna z najpopularniejszych (można by dodać „niestety”, biorąc pod uwagę zawartość) płyt koncertowych, nie tylko w dorobku Queen, ale w historii rocka.