Pokazywanie postów oznaczonych etykietą skid row. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą skid row. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 2 lutego 2023

Bizon's Best of 2022 - płytowe podsumowanie roku

Trochę mi zeszło blogowo z tym podsumowaniem. Na FB publikowałem swoją czołówkę już dobry miesiąc temu, ale zależało mi na tym, by przed wrzuceniem na bloga tego wpisu, wszystkie płyty z czołówki miały już swoje teksty. Ostatecznie okazało się, że nie dałbym rady każdej z nich poświęcić osobnego wpisu, więc wykpiłem się trzeba zbiorczymi. Teraz mogę już oficjalnie wrzucić podsumowanie.


niedziela, 25 grudnia 2022

Skid Row - The Gang's All Here [2022]

Nigdy nie byłem jakimś wielkim fanem Skid Row, ale mam do tego zespołu spory sentyment. W końcu to kumple z jednej strony Gunsów, z drugiej Bon Jovi, i w pewnym sensie stanowili taki pomost między muzycznymi klimatami prezentowanymi przez oba te zespoły. Na przełomie lat 80. i 90. załapali się na swoją – dość długą nawet – chwilę sławy. Ich pierwsza płyta to rzecz naprawdę wyśmienita, druga wcale nie gorsza, choć już nieco cięższa. Później muzyka, którą grał zespół, popadła w mainstreamową niełaskę, a odejście obdarzonego niegdyś potężnym głosem oraz wciąż wielkim ego, charyzmatycznego Sebastiana Bacha przypieczętowało pożegnanie z wielkimi sukcesami. Przez lata grupa występowała z kolejnymi wokalistami, z rzadka decydując się na nowe nagrania studyjne. Można jednak śmiało powiedzieć, że poczynaniami zespołu od połowy lat 90. interesowała się już tylko garstka najbardziej zagorzałych fanów, a zespół w większych mediach muzycznych pojawiał się tylko przy okazji kolejnych utarczek z byłym wokalistą. Wygląda na to, że rok 2022 zmienił pod tym względem naprawdę sporo.