Pokazywanie postów oznaczonych etykietą medusa's disco. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą medusa's disco. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 2 lutego 2023

Bizon's Best of 2022 - płytowe podsumowanie roku

Trochę mi zeszło blogowo z tym podsumowaniem. Na FB publikowałem swoją czołówkę już dobry miesiąc temu, ale zależało mi na tym, by przed wrzuceniem na bloga tego wpisu, wszystkie płyty z czołówki miały już swoje teksty. Ostatecznie okazało się, że nie dałbym rady każdej z nich poświęcić osobnego wpisu, więc wykpiłem się trzeba zbiorczymi. Teraz mogę już oficjalnie wrzucić podsumowanie.


czwartek, 24 listopada 2022

Medusa's Disco - s/t [2022]

Medusa’s Disco – wbrew pozorom wcale nie pierwszy, a już piąty album formacji o takiej nazwie – to jedna z tych płyt, które niby podobają się od pierwszego odsłuchu, ale tak naprawdę dopiero po kilku miesiącach człowiek zdaje sobie sprawę z tego, jak chętnie do nich wraca. Tak przynajmniej jest ze mną. Płyta ukazała się w maju, w audycji prezentowałem jej obszerne fragmenty już w sierpniu i wrześniu, ale dopiero teraz dotarło do mnie, że brak tekstu o tym krążku byłby jednak z mojej strony sporym niedopatrzeniem, nawet w roku, w którym prawie na blogu nie pisałem, bo to album, który z pewnością znajdzie się w czołówce moich ulubionych tegorocznych wydawnictw. Zespół pochodzi z Pensylwanii, istnieje od 10 lat, ale nigdy wcześniej jakoś na nich nie trafiłem, mimo że mieli już kilka płyt na koncie. Tak się zdarza. Przy tylu nowych zespołach działających poza mainstreamem (jak większość grup rockowych obecnie) siłą rzeczy umyka mi sporo świetnej muzyki, i to mimo odsłuchiwania niemal 300 nowych płyt każdego roku. Tym razem jednak z całej puli nowości wytypowałem między innymi właśnie ich, pewnie częściowo dzięki prostej, ale intrygującej i przyjemnej dla oka okładce.