Rok ulgowy okazał się mniej ulgowy, niż zakładałem, choć i tak zdecydowanie najspokojniejszy w historii bloga. Ten trend zamierzam utrzymać. Ponad 60 opisanych płyt to i tak znacznie więcej, niż opisać zamierzałem. Albumów wybitnych według mnie w tym roku nie było, ale całkiem sporo wyszło płyt dobrych i bardzo dobrych. Przez to wybór czołówki i ustalenie kolejności było dość problematyczne. W przyszłym roku nowe teksty będą pojawiać się raczej sporadycznie, chyba że nagle coś się zmieni w moim nastawieniu.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą the weight. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą the weight. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 31 grudnia 2020
niedziela, 29 marca 2020
The Weight - In Control [2020]
The Weight to jedna z moich ulubionych młodych formacji na
europejskiej scenie retro rocka. Austriacki kwartet powalił mnie swoim
pierwszym albumem z 2017 roku, zresztą bardzo dobrze rokował już na wydanej w
2014 roku EP-ce. Nowy album, In Control, jest potwierdzeniem tego, że
warto zwrócić na nich uwagę. Choć nie wszystkie z udostępnionych w ostatnich
kilkunastu miesiącach nowych nagrań mnie zachwyciły, okazało się, że o całą
płytę absolutnie nie trzeba się było bać.
piątek, 29 grudnia 2017
The Weight - The Weight [2017]
Austriacki kwartet The Weight
zadebiutował trzy lata temu bardzo udaną EP-ką Keep Turning. Potem to samo wydawnictwo ukazało się w wersji
rozszerzonej z nagraniami koncertowymi, ale na nową muzykę w wersji studyjnej
od muzyków z Wiednia trochę się naczekaliśmy. Ale jest! W połowie listopada
panowie w końcu zaprezentowali światu swojego pierwszego długograja. I było na
co czekać, oj było! The Weight udowadniają tu, że są jednym z najbardziej
obiecujących zespołów rockowych w Europie. Poważnie!
Subskrybuj:
Posty (Atom)

