Pokazywanie postów oznaczonych etykietą vojd. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą vojd. Pokaż wszystkie posty

piątek, 30 marca 2018

VOJD - The Outer Ocean [2018]


Kilkanaście miesięcy temu członkowie szwedzkiej formacji Black Trip postanowili po nagraniu dwóch płyt zrobić wszystkim numer i zmienić nazwę. Zdarza się. Przerabiałem to już (z kapitalnym skutkiem) z formacją Black Bonzo / Gin Lady jak i (ze znacznie gorszym) z zespołem The Socks / Sunder (i nie chodzi o samo brzmienie nazw, a o jakość muzyki po zmianie nazwy). Skąd taka decyzja? Nie mam pojęcia. Może okazało się, że jest już gdzieś inny zespół o tej nazwie (no, jest), robiący Szwedom kłopoty, może „Black Trip” dawało zbyt wiele innych wyników w wyszukiwarkach (mądry Szwed po szkodzie), a może po prostu nazwa przestała im się podobać. (Zespół wyjaśnia, że po wcześniejszej zmianie perkusisty chcieli to traktować jako nowy start - nuda! Wolę któreś z moich wytłumaczeń.) W każdym razie jakiś czas po wydaniu płyty Shadowline, o której pisałem na blogu, formacja ogłosiła, że od teraz nazywać się będzie VOJD. Co do samego składu, to sprawa jest dość skomplikowana, bo informacje o tym, czy wszyscy członkowie Black Trip znaleźli się w nowym zespole, są sprzeczne. Nie ma to jednak aż tak wielkiego znaczenia (choć w sumie dla samych muzyków pewnie jednak ma…). Najważniejsze, że nowy-stary zespół zadebiutował pod koniec lutego albumem The Outer Ocean. Muzycznie wiele się od czasów Black Trip nie zmieniło.