Poniżej kolejna porcja zeszłorocznych zaległości. Prawdopodobnie powstanie jeszcze jeden podobny tekst z sześcioma lub siedmioma płytami, choć obiecać nie mogę. Kiedy pierwsze teksty o płytach tegorocznych? Tego też nie wiem. Na razie czuję spore wypalenie, jeśli chodzi o temat bloga, ale może za czas jakiś to się zmieni.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Numidia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Numidia. Pokaż wszystkie posty
środa, 14 lutego 2024
sobota, 11 stycznia 2020
Bizon's Best of 2019 - płytowe podsumowanie roku
Dla bloga ten rok był spokojniejszy - po szaleństwach ostatnich lat, w których opisywałem grubo ponad 100 płyt, tym razem skończyło się na około 80, a to i tak znacznie więcej, niż planowałem. Nie znaczy to jednak, że przesłuchałem mniej płyt niż w latach poprzednich. Moje ulubione albumy to wciąż wybór z około dwustu pozycji, więc te, które znajdziecie poniżej, stanowią mniej więcej dwudziestoprocentową elitę. Początkowo było ich dokładnie 40, ale odkrycia ostatnich dni grudnia sprawiły, że mamy zestaw powiększony (z podwójnym serem). Blog tradycyjnie zapada na jakiś czas w sen zimowy. Gdy już się z niego wybudzi, teksty pojawiać się będą znacznie rzadziej, bo szczerze mówiąc, po pięciu latach straciłem znaczną część zapału do pisania. Potrzebuję roku albo i więcej w trybie mocno ulgowym, żeby pisanie tu przestało być narzuconym przez samego siebie przymusem.
Etykiety:
abronia,
best of 2019,
lucy in blue,
lykantropi,
monarch,
no man's valley,
Numidia,
on the raw,
recenzja,
Rival Sons,
the claypool lennon delirium
wtorek, 20 sierpnia 2019
Numidia - s/t [2019]
Numidia to sekstet z Sydney,
który zadebiutował płytowo w styczniu tego roku albumem Numidia. W swojej muzyce formacja łączy elementy psychodeliczne i
progresywne z pewną dawką folkowych klimatów – czy to w postaci motywów
bliskowschodnich, czy kojarzących się być może nieco bardziej z plemiennymi,
hipnotycznymi tańcami Australii i okolic. Choć debiutancki krążek zawiera
zaledwie sześć kompozycji, to wystarcza, by z całą pewnością stwierdzić, że oto
pojawiła się kolejna grupa z tego kraju, która może wkrótce całkiem mocno
namieszać w podziemnej, psychodelicznej scenie nie tylko swojego kontynentu,
lecz także Europy, wszak to tu prędzej czy później zjeżdżają na koncerty
wszystkie wybijające się podziemne formacje z tych muzycznych rejonów.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


