Dla bloga ten rok był spokojniejszy - po szaleństwach ostatnich lat, w których opisywałem grubo ponad 100 płyt, tym razem skończyło się na około 80, a to i tak znacznie więcej, niż planowałem. Nie znaczy to jednak, że przesłuchałem mniej płyt niż w latach poprzednich. Moje ulubione albumy to wciąż wybór z około dwustu pozycji, więc te, które znajdziecie poniżej, stanowią mniej więcej dwudziestoprocentową elitę. Początkowo było ich dokładnie 40, ale odkrycia ostatnich dni grudnia sprawiły, że mamy zestaw powiększony (z podwójnym serem). Blog tradycyjnie zapada na jakiś czas w sen zimowy. Gdy już się z niego wybudzi, teksty pojawiać się będą znacznie rzadziej, bo szczerze mówiąc, po pięciu latach straciłem znaczną część zapału do pisania. Potrzebuję roku albo i więcej w trybie mocno ulgowym, żeby pisanie tu przestało być narzuconym przez samego siebie przymusem.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą monarch. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą monarch. Pokaż wszystkie posty
sobota, 11 stycznia 2020
poniedziałek, 9 września 2019
Monarch - Beyond the Blue Sky [2019]
Monarch to formacja z Kalifornii.
Zespołom z tamtych okolic jest z jednej strony łatwo, z drugiej niezmiernie
trudno. Łatwo, no bo wskażcie mi lepsze miejsce do uprawiania muzyki niż ten
najsłynniejszy z amerykańskich stanów – chyba tylko Nowy Jork i Londyn są na
porównywalnym poziomie. Wszystko pod ręką, możliwości nieograniczone, nic tylko
tworzyć, nagrywać, koncertować… Tyle że taki pomysł mają tysiące ludzi na
niezbyt wielkim obszarze. I tu zaczyna się problem. Przebiją się najlepsi lub
ci, którzy mają najwięcej szczęścia albo umiejętności sprzedania się (w tym dobrym
znaczeniu tego słowa). Trudno mi w tej chwili stwierdzić, czy Monarch należy do
którejś z tych grup, ale ich druga płyta – wydany w sierpniu album Beyond the Blue Sky – udowadnia, że mają
na siebie pomysł i dysponują sporym muzycznym potencjałem.
Etykiety:
2019,
acid rock,
best of 2019,
beyond the blue sky,
classic rock,
folk rock,
monarch,
progressive rock,
psychedelic folk,
psychedelic rock,
recenzja
Subskrybuj:
Posty (Atom)

