Z polsko-ukraińską, stacjonującą w Krakowie formacją Fren
miałem już oczywiście styczność w formie koncertowej, w której sprawdzili się
bardzo obiecująco, zarówno w małym klubie przed psychodelicznym The Sonic Dawn,
jak i w dużej Progresji przed legendami prog rocka, grupą Caravan. Pasowali w
obu miejscach, co już świadczy o tym, że trudno jednoznacznie klasyfikować
muzykę graną przez kwartet. Trochę progresji, trochę klimatów okołojazzowych, nieco
muzyki idealnie pasującej do filmów – wszystko to wyszło udanie na koncertach.
Czas na pierwszy duży album studyjny.
