Pokazywanie postów oznaczonych etykietą redemption. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą redemption. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 25 września 2018

Joe Bonamassa - Redemption [2018]


Jakoś w okolicy wydania płyty Different Shades of Blue zacząłem narzekać na to, że Joe Bonamassa zbyt często wypuszcza nową muzykę, na czym cierpi jakość kolejnych albumów. Niby wszystko było w porządku, ale tamten krążek nie był w stanie wywołać we mnie absolutnie żadnej ekscytacji i po dziś dzień pozostaje jednym z niewielu solowych albumów gitarzysty, których nie mam. Ba, od czasu napisania jego recenzji chyba nie miałem okazji go słuchać. Ku mojej radości i – co tu ściemniać – wielkie uldze płyta kolejna, Blues of Desperation, była naprawdę niezwykle udana i przywracała nadzieję, że jednak coś tam jeszcze w Bonamassie ciekawego siedzi. Dwuletni cykl wydawania solowych albumów chyba mu posłużył, choć pamiętajmy, że przecież dochodzą do tego płyty koncertowe oraz krążki z Beth Hart i Black Country Communion, więc raczej trudno tu mówić o tym, że Bonamassa ma więcej czasu na komponowanie. Może po prostu w jego przypadku mamy klasyczną sinusoidę? Płyta lepsza, płyta słabsza, płyta lepsza…