Grupa Motorpsycho to jeden z tych
zespołów, które ciągle ewoluują. Trudno znaleźć dwie płyty tej formacji, które
byłyby do siebie jakoś bardzo podobne. Nic więc dziwnego, że na The Crucible nie zdecydowali się na
powtórzenie formuły z The Tower i to
mimo tego, że klimat okładki (ten sam autor) oraz ogólne brzmienie do
poprzedniczki nawiązują. Słychać od razu, że to ten sam zespół, co na ostatniej
płycie, tyle że tam mieliśmy około 80 minut muzyki podzielonej na dwie dość
mocno poszatkowane na mniejsze fragmenty płyty, tymczasem tu mamy ledwie 40
minut dźwięków podzielonych na zaledwie trzy bardzo rozbudowane numery. Czyli
niby brzmienie od The Tower
specjalnie się nie zmieniło, ale już odbiór krążka i samo podejście do niego na
pewno muszą być inne.
