Supergrupa The Dead Daisies ponownie wystąpiła w naszym kraju, tym razem w ciekawym, wciąż nowym miejscu na koncertowej mapie polski, czyli krakowskim Hype Parku. Tym razem kolektyw zajrzał do nas w składzie: Glenn Hughes, Doug Aldrich, Brian Tichy i Yogi Lonich. Ten ostatni awaryjnie zastąpił założyciela i pomysłodawcę grupy, australijskiego biznesmena i muzyka Davida Lowy'ego, który musiał na kilka dni pilnie wrócić do domu. Gdybym jednak o tym nie wiedział, kompletnie nie domyśliłbym się, że panowie grają w tym składzie zaledwie od kilku dni. Co chyba najlepiej świadczy o tym, z jakimi profesjonalistami mamy do czynienia. Muzyka The Dead Daisies nie jest przesadnie skomplikowana ani wyszukana - to bardzo solidny, świetnie brzmiący hard rock zagrany przez największych specjalistów od takiej muzyki w branży. I to było słychać w każdej kompozycji, jaką usłyszeliśmy tego wieczora. A obok materiału autorskiego grupy (z naciskiem na najnowszy, zeszłoroczny album) w tym dwóch niewydanych jeszcze numerów, były to covery z repertuaru Creedence Clearwater Revival (bardzo mocna, dynamiczna wersja Fortunate Son) i The Sensational Alex Harvey Band oraz dwie kompozycje z czasów, gdy Hughes śpiewał w Deep Purple - Mistreated i tradycyjnie już grane przez różne jego zespoły na bis Burn (co ciekawe, w żadnym z nich przy okazji oryginalnych wersji studyjnych Hughes nie był głównym wokalistą).
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą the dead daisies. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą the dead daisies. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 12 lipca 2022
niedziela, 21 lutego 2021
The Dead Daisies - Holy Ground [2021]
Nie wszyscy lubią Glenna Hughesa. No trudno. Nawet jestem
w stanie to w pewnym sensie zrozumieć, bo przyjmuję do wiadomości, że jego
„oversinging” może czasami drażnić. Nawet ci, którzy za nim nie przepadają,
muszą jednak przyznać, że to legenda rocka i gość, który odcisnął swoje piętno
na tej muzyce, a przede wszystkim facet, który mimo niemal siedemdziesiątki na
karku wciąż jest w znakomitej formie. W zeszłym roku dołączył do supergrupy The
Dead Daisies i z miejsca zmienił nieco charakter wykonywanej przez ten zespół
muzyki. Słychać to doskonale na ich nowej płycie – Holy Ground.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
