Dziwna to płyta. Dziwny to wykonawca. Jack White to
niewątpliwie jedna z najciekawszych postaci w świecie rocka ostatnich 25 lat.
Jest tym dla mainstreamowego rocka, kim dla prog rocka jest Steven Wilson. I
podobnie jak jego bosonogi, wątły odpowiednik, wydaje płyty pod różnymi
szyldami. Mnie zawsze najbardziej odpowiadała muzyka wydawana po prostu pod
jego imieniem i nazwiskiem, stąd na następczynię Blunderbuss i Lazaretto
czekałem z dość dużą ekscytacją, wszak zwłaszcza druga z tych płyt to według
mnie absolutna czołówka tej dekady. Boarding
House Reach ukazała się dzisiaj i jest hmmm – czy ja już tego nie pisałem?
– dziwna.
