Pokazywanie postów oznaczonych etykietą concrete and gold. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą concrete and gold. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 18 września 2017

Foo Fighters - Concrete and Gold [2017]



Czy to się komuś podoba, czy nie, Foo Fighters należy wymieniać wśród największych gwiazd rocka XXI wieku. Nie ma chyba drugiego zespołu rockowego powstałego w ostatnim ćwierćwieczu, który wypełniałby tak wielkie areny koncertowe i cieszył się tak wielką sympatią dinozaurów rocka. Być może Foo Fighters nigdy nie byli znani z przesadnie ambitnej odmiany muzyki rockowej, bo tu raczej zazwyczaj chodziło o czad i dobrą zabawę, ale potrafili uczynić z tego swój atut. Jednak od kilku albumów panowie wyraźnie próbują urozmaicić swoje brzmienie i w pewnym sensie także zainteresować swoją muzyką słuchaczy nieco bardziej wymagających. Mnie całkowicie kupili płytą Sonic Highways, która spodobała mi się od początku do końca. Nie bez znaczenia było też to, że towarzyszył jej kapitalny dokument w odcinkach, przedstawiający zarówno proces twórczy, jak i historię sceny muzycznej miast, w których zespół nagrywał kolejne kompozycje. Trzy lata, kilka spektakularnych koncertów z legendami w rolach gości specjalnych, jedną EP-kę, kilka zapowiedzi krótkiej przerwy, jedno zabawne wideo wyśmiewające plotki o rozpadzie zespołu oraz jedną złamaną nogę później Foos wracają ze swoim dziewiątym albumem – Concrete and Gold. Oczywiście o premierze musiało być głośno. Czy było to wiele hałasu o nic?