Brant Bjork to nazwisko, które
przemykało przed moimi oczami już od kilku lat, ale to także jeden z tych
przypadków, kiedy człowiek już z nazwą/nazwiskiem dobrze się opatrzy, a wciąż
nie zna twórczości artysty. Być może tak właśnie było dlatego, że z jakiegoś
powodu podejrzewałem pana Bjorka o granie wyłącznie hałaśliwego, przytłaczającego
stonera. Tymczasem po odsłuchu Mankind Woman okazało się, że – przynajmniej w
przypadku tej płyty – byłem w wielkim błędzie. Muzyk, który ma na koncie płyty
nagrane z takimi formacjami jak Vista Chino, Fu Manchu oraz przede wszystkim
Kyuss, którego był przecież jednym z założycieli, nagrał płytę, do której
zupełnie niespodziewanie wracam bardzo często i z dużą przyjemnością.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kyuss. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kyuss. Pokaż wszystkie posty
sobota, 22 grudnia 2018
sobota, 1 lipca 2017
Moonbow - War Bear [2017]
Moonbow to nazwa, która jeszcze
do niedawna nie mówiła mi absolutnie nic, tymczasem okazuje się, że jest to
formacja składająca się z muzyków, którzy swoje już zrobili wcześniej w innych
zespołach i absolutnie nie są nowicjuszami. Wystarczy wspomnieć grupy takie jak
Valley of the Sun czy The Afghan Whigs. Być może okładka nowej płyty tego
zespołu, War Bear, niebezpiecznie
zbliża się do granicy oddzielającej „fajny klimat” od kiczu, ale kiedy już
album włączymy, okazuje się, że muzycznego kiczu absolutnie tu nie znajdziemy.
A co w takim razie znajdziemy? Mnóstwo świetnego gitarowego łojenia, rasowy głęboki
wokal i sekcję, która kapitalnie napędza wszystkie numery.
Etykiety:
2017,
afghan whighs,
alternative rock,
desert rock,
hard rock,
hermano,
john garcia,
kyuss,
moonbow,
post-grunge,
recenzja,
stoner rock,
valley of the sun,
war bear
Subskrybuj:
Posty (Atom)

