Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ninja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ninja. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 5 września 2017

Zapowiedź: Pristine - Chorzów [Leśniczówka], 5 X 2017



Stowarzyszenie „Teraz Kultura” oraz Klub Leśniczówka Rock'n'Roll Cafe zapraszają na pierwszy koncert Pristine w Polsce!

Retrorockowa fala zalewa już niemal cały świat. Jeszcze na początku XXI wieku wydawało się, że brzmienia lat 70. na zawsze wyszły z mody, tymczasem od ponad dekady obserwujemy znaczny wzrost zainteresowania klasycznymi hardrockowymi i blues-rockowymi brzmieniami. Na czoło tej fali retro rocka od samego początku zdecydowanie wysuwały się formacje skandynawskie. Norweska formacja Pristine znakomicie wstrzeliła się w ten prawdziwy renesans mody na rockowe granie w starym stylu. Dowodzona przez weterankę norweskich edycji programów typu talent show oraz kompozytorkę muzyki dla dzieci – Heidi Solheim – stale powiększa grono słuchaczy, zręcznie mieszając brzmienia blues-rockowe z psychodelią.

Powstali w 2006 roku w Tromsø, ale na pierwsze wydawnictwa muzycy oraz ich pierwsi fani musieli trochę poczekać. Choć pochodzą z okolic koła podbiegunowego, ich muzyce daleko do chłodnych, mało przystępnych muzycznych klimatów. A może właśnie dlatego zdecydowali się na ciepłe brzmienia i ognistego rocka? Niekwestionowanym liderem w zespole jest Heidi Solheim, która jest autorką tekstów i kompozytorką niemal wszystkich utworów grupy. Zadebiutowali w 2011 roku bardzo udaną płytą Detoxing, na której sprawnie połączyli dynamicznego blues-rocka z psychodelicznymi odlotami. Recenzenci zwracali uwagę na chwytliwe riffy i mocny, wszechstronny wokal. Oprócz ośmiu własnych numerów zespół umieścił na swoim debiucie także przeróbkę rockowego klasyka w postaci Whipping Post grupy The Allman Brothers Band. Dwa lata po debiucie pojawiła się wysoko oceniana płyta No Regret, która ponownie zapewniła formacji deszcz pochwał. „Odlotowy klimat lat 70. i spora dawka klasycznego rocka sprawiają, że No Regret to płyta, która można przypaść do gustu szerokiemu gronu odbiorców”.

wtorek, 27 czerwca 2017

Pristine - Ninja [2017]



Norweską formację Pristine poznałem przy okazji premiery poprzedniej płyty – Reboot. Kapitalnie połączyli klimat klasycznego blues-rocka i psychodelii, tworząc retro mieszankę na naprawdę wysokim poziomie. Trafili w mój gust, nic więc dziwnego, że załapali się do mojego rankingu ulubionych płyt 2016 roku. Reboot był w pewnym sensie przełomem dla zespołu, czego dowodem była też wspólna europejska trasa z – nie bójmy się tego określenia – współczesnymi gwiazdami retro rocka, grupą Blues Pills. Być może Pristine nie są jeszcze tak znani szerokiej publiczności, ale to może być kwestią czasu – w końcu ogólny zarys muzyczny jest w obu przypadkach dość podobny, obie formacje mają na czele panie z mocnym, charakterystycznym wokalem oraz zdolnych instrumentalistów, którzy bez problemu przenoszą słuchaczy niemal pół wieku wstecz. Ninja – czwarty album Pristine, wydany nakładem znanej (choć do niedawna głównie z premier mocno metalowych) niemieckiej wytwórni Nuclear Blast – to krążek, który ma wszelkie szanse znacznie poszerzyć grono fanów zespołu.