Rok 2021 przynosi nam kolejne
spotkanie ze zwariowaną ekipą z Izraela, grającą pod nazwą Ouzo Bazooka. Do tej
pory mieli na koncie trzy duże płyty i EP-kę – niewiele krótszą od wspomnianych
długograjów. Bo to nie jest zespół nagrywający albumy „pod korek”. Tak też jest
tym razem. Sześć numerów o zbliżonej długości z przedziału pięć-sześć minut,
razem 34 minuty psychodelii mocno nasączonej klimatami tanecznymi oraz blisko-
i dalekowschodnimi. Niby nic nowego, ale jaką przyjemność ponownie sprawia! W
zespole zaszły zmiany personalne, mamy nową sekcję rytmiczną, ale za brzmienie
w dalszym ciągu odpowiada głównie lider – Uri Brauner Kinrot – a także obsługująca klawisze Dani Ever-HaDani.


