Taylor Hawkins ma na co dzień sporo
roboty w Foo Fighters, ale ponieważ nie jest to formacja wypuszczająca płyty co
kilkanaście miesięcy, udaje mu się nagrywać i koncertować na boku. Może i
kolejne albumy formacji Taylor Hawkins & the Coattail Riders też nie ukazują
się przesadnie często, ale na tyle, by fani jednak o tym pobocznym projekcie
nie zapomnieli. Pomagają w tym liczni, sławni goście pojawiający się na
najnowszym krążku zespołu. No tak, dobra muzyka też nie przeszkadza.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą duff mckagan. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą duff mckagan. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 19 grudnia 2019
środa, 3 lipca 2019
Duff McKagan - Tenderness [2019]
Duff McKagan to muzyk znacznie
bardziej wszechstronny niż mogłoby się wydawać. Kojarzymy go przede wszystkim
jako basistę Guns n’ Roses – tego członka zespołu, który zawsze wnosił do
muzyki formacji nieco punkowego chaosu i zadziorności. Nic dziwnego – gdy
dołączał do powstających Gunsów, miał już na koncie grę w kilkudziesięciu
głównie punkowych formacjach, w których bywał wedle potrzeb basistą, gitarzystą
lub perkusistą. Ale przecież Duff pochodzi z Seattle, gdzie – zanim przeniósł
się do Kalifornii – należał do tamtejszej rockowej sceny i jego ścieżki
prywatne i muzyczne często krzyżowały się z wykonawcami, których obecnie znamy
jako legendy grunge’u. To wszystko oraz brzmienie poprzednich płyt Duffa
wydawanych solo lub pod szyldem Loaded wskazywałoby, że nowy album muzyka
będzie utrzymany w stylistyce dynamicznego, prostego rocka. A tu niespodzianka!
wtorek, 6 lutego 2018
Walking Papers - WP2 [2018]
Szczerze mówiąc, żaden ze mnie
fan Walking Papers. Niektóre supergrupy człowiek łyka od momentu ogłoszenia i jara
się jak norweskie kościoły przy bliskim kontakcie z blackmetalowcami. Tak
miałem z Velvet Revolver – w końcu na bezgunsiu i… Z Walking Papers w zasadzie
powinno być podobnie – w końcu w składzie jest Duff McKagan właśnie z Gn’R i
Velvet Revolver, jest Barrett Martin z Mad Season, gościnnie na pierwszej
płycie pojawił się Mike McCready z Pearl Jamu, w grupie są też mniej mi znani
członkowie The Missionary Position – wokalista Jeff Angell i klawiszowiec
Benjamin Anderson. Pierwsza płyta – wydany w 2013 roku album Walking Papers – narobiła nieco
zamieszania, była zachwalana przez niektórych znajomych, ba – nawet udało się
zobaczyć zespół na żywo, choć w bardzo krótkim secie. Wrażenia były ogólnie
pozytywne, ale kłamałbym, gdybym twierdził, że czekałem na ciąg dalszy i
ekscytowałem się doniesieniami o nowej płycie. Zresztą od jej nagrania minęło już
sporo czasu, bo album był podobno gotowy już w 2015 roku, ale nie było sensu go
wydawać wobec powrotu Duffa do Gn’R i związanej z tym długiej trasy
koncertowej. Płyta jednak w końcu się ukazała i… no cóż, jest po prostu bardzo
dobra. BARDZO bardzo dobra.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


