Pokazywanie postów oznaczonych etykietą blues-rock. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą blues-rock. Pokaż wszystkie posty

środa, 14 października 2020

Dätcha Mandala - Hara [2020]

Nie jestem do końca pewny, czego się spodziewałem po albumie formacji Dätcha Mandala, ale biorąc pod uwagę nazwę grupy i okładkę, przewidywałem chyba, że muzyka zawarta na nowej płycie nieznanego mi wcześniej tria z Bordeaux będzie miała w sobie jakiś mistyczno-psychodeliczny element i klimat orientalny. No to przestrzeliłem. Nic to jednak, bo i tak okazało się, że jest to zespół, którym warto się zainteresować. Hara to zbiór przeważnie prostych, wpadających w ucho, rockowych lub blues-rockowych piosenek.

piątek, 7 czerwca 2019

Heavy Feather - Débris & Rubble [2019]


Heavy Feather to nowopowstały szwedzki kwartet, choć złożony z muzyków, którzy działają już od dawna w innych zespołach. Niewątpliwie najbardziej znaną z tych formacji jest Siena Root – to w niej na co dzień gra Matte (gitara), z nią od kilkunastu miesięcy na gościnnych zasadach koncertuje (a obecnie także nagrywa) Lisa (wokal i harmonijka), to w końcu w niej gra też tu udzielający się gościnnie w paru miejscach Erik (klawisze, organy). Wiecie już, czemu nie mogłem przejść obok tego albumu obojętnie. Dodam tylko, że skład uzupełniają Morgan (bas) i Ola (perkusja).

wtorek, 5 marca 2019

Reignwolf - Hear Me Out [2019]


Reignwolf to ciekawe zjawisko na scenie muzycznej. Projekt, który w zasadzie niczego jeszcze wielkiego nie dokonał, nie dał jakichś poważniejszych podstaw do tego, żeby wyczekiwać pierwszego oficjalnego wydawnictwa z niecierpliwością i ekscytacją, ale… no cóż, tak w pewnym sensie właśnie było. Formacja była obecna w świadomości słuchaczy już od ładnych kilku lat, zaliczyła trasę z Black Sabbath, wypuściła parę singli, pojawiała się na YouTube przy okazji różnych sesji muzycznych dla stacji radiowych, generalnie robiła wokół siebie sporo zamieszania, ale wciąż nie miała na koncie dużej płyty. To się właśnie zmieniło, choć… no nie do końca, bo krążek Hear Me Out trwa poniżej 30 minut. Technicznie jest więc według amerykańskich zasad EP-ką, a według brytyjskich pełnoprawnym albumem. I bądź tu mądry. To jednak tylko nie do końca istotne kwestie techniczne. Grunt, że zespół w końcu coś wydał. Ale chwila – czy to w ogóle jest zespół? Zaczyna boleć mnie głowa.

niedziela, 11 marca 2018

Lance Lopez - Tell the Truth [2018]



Lance Lopez może nie należy do najbardziej znanych w naszym kraju amerykańskich gitarzystów, ale z pewnością nie jest to postać anonimowa, zwłaszcza dla fanów soczystego, amerykańskiego blues-rocka. Od kilkunastu lat solidnie pracuje na swoją pozycję, wydając kolejne albumy czy to studyjne, czy koncertowe. W ostatnich latach było z tym nieco słabiej, ale tylko pozornie – ten czas Lopez poświęcił grupie Supersonic Blues Machine, o której drugiej płycie pisałem zaledwie dwa miesiące temu. Rok 2018 Lopez rozpoczyna jednak od powrotu do aktywności solowej. Tell the Truth to jego pierwsza od siedmiu lat płyta studyjna i tak sobie myślę, że fani takiego grania, jakie Lopez najczęściej prezentuje, powinni być z tego nowego krążka zadowoleni.

czwartek, 20 lipca 2017

Skunk - Doubleblind [2017]



Doubleblind to pierwszy album amerykańskiej formacji Skunk. Debiutanci? No raczej nie. Patrząc na panów, debiuty muzyczne mają już dawno za sobą. To grupa doświadczonych gości, którzy zapewne w niejednej formacji wcześniej grali. Ale to tylko moje domysły, bo znalezienie jakichkolwiek informacji o ich muzycznej przeszłości z perspektywy gościa piszącego o muzyce gdzieś na drugim końcu świata graniczy z cudem. Skupmy się zatem na faktach. Dwa lata temu wydali swoje demo Heavy Rock from Elder Times, na którym znalazło się sześć numerów. Cztery z nich zespół nagrał ponownie, dodał cztery kolejne i mamy album Doubleblind.