Child raczej nie znajdzie się wśród miliona najlepszych
nazw, jakie można nadać swojemu zespołowi. Z kilku powodów, ale głównie
dlatego, że wpadło już na to stanowczo zbyt wielu muzyków. Nie sprzyja to z
pewnością poszukiwaniu jakichkolwiek informacji o takiej grupie. A jednak tak
to właśnie 11 lat temu wymyślili sobie trzej goście z Melbourne. Mimo tych
trudności udało mi się jakiś czas temu trafić na ich muzykę, a nawet na ich
koncert w ramach Red Smoke Festival. Bardzo podobały mi się ich dwie płyty wydane
w latach 2014 i 2016. Zgodnie z nieoficjalnym harmonogramem płyta trzecia
powinna się była ukazać w roku 2018. I faktycznie została wtedy nagrana. Jak to
się stało, że światło dzienne ujrzała dopiero w 2023 roku? Powodów tego mogę
się jedynie domyślać. Najważniejsze jednak, że w końcu jest.




