Dwa lata temu ekipa z Drezna
zasiała wiatr, dziś przyszedł czas na zebranie burzy. Swoim debiutanckim
albumem Sow the Wind zespół Wucan
zwrócił na siebie uwagę całkiem sporego grona słuchaczy, co nie powinno dziwić,
bo płyta zawierała solidną dawkę kapitalnego prog-folku w stylu lat 70., a
częste wykorzystanie fletu wielu dość jednoznacznie musiało kojarzyć się z
klimatami Jethro Tull czy Focus. Z drugiej strony riffy często bardziej
nawiązywały do Judas Priest czy wczesnych Maidenów, a do tego jeszcze w zespole
mamy wokalistkę – i to obdarzoną całkiem niezłym, rockowym głosem. Taka
mieszanka musiała zaciekawić. Po dwóch latach zespół wydaje album numer dwa – Reap the Storm. Znowu jest dynamicznie,
lecz z drugiej strony niezwykle klimatycznie. Jest też… podwójnie, bo materiał
liczy grubo powyżej 70 minut podzielonych na dwie części. Czyli wyzwanie dla
kogoś, kto zdecydowanie woli płyty o połowę krótsze.