Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wucan. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wucan. Pokaż wszystkie posty

piątek, 27 stycznia 2023

Uzupełnianie zaległości 2022 - część 2

Druga część uzupełnienia zeszłorocznych wpisów, czyli zbiorowy tekst o kolejnej porcji płyt, których nie miałem czasu opisać, a są zbyt dobre, by o nich nie wspomnieć. W najbliższych dniach pojawi się jeszcze część trzecia. Kolejność w obrębie tej części alfabetyczna.


 

środa, 13 września 2017

Wucan - Reap the Storm [2017]



Dwa lata temu ekipa z Drezna zasiała wiatr, dziś przyszedł czas na zebranie burzy. Swoim debiutanckim albumem Sow the Wind zespół Wucan zwrócił na siebie uwagę całkiem sporego grona słuchaczy, co nie powinno dziwić, bo płyta zawierała solidną dawkę kapitalnego prog-folku w stylu lat 70., a częste wykorzystanie fletu wielu dość jednoznacznie musiało kojarzyć się z klimatami Jethro Tull czy Focus. Z drugiej strony riffy często bardziej nawiązywały do Judas Priest czy wczesnych Maidenów, a do tego jeszcze w zespole mamy wokalistkę – i to obdarzoną całkiem niezłym, rockowym głosem. Taka mieszanka musiała zaciekawić. Po dwóch latach zespół wydaje album numer dwa – Reap the Storm. Znowu jest dynamicznie, lecz z drugiej strony niezwykle klimatycznie. Jest też… podwójnie, bo materiał liczy grubo powyżej 70 minut podzielonych na dwie części. Czyli wyzwanie dla kogoś, kto zdecydowanie woli płyty o połowę krótsze.

sobota, 2 września 2017

Zapowiedzi płytowe - część 3

Ciekawych nowości płytowych mieliśmy już w tym roku naprawdę sporo, ale i tak wygląda na to, że była to ledwie rozgrzewka. Trzeci trymestr zapowiada się kapitalnie! Poniżej znajdziecie pierwsze muzyczne zapowiedzi kilkunastu krążków, o których na pewno będę pisał w kolejnych tygodniach.



Gin Lady – Rolling Thunder [Electric Earth] (premiera 15 września)