Belgijska formacja Condor Gruppe to jeden z tych
przypadków, gdy poznaję nową płytę jakiegoś nieznanego mi wcześniej zespołu,
niemal od razu podejmuję decyzję o jej kupnie, a nie znam nawet sekundy z
poprzednich wydawnictw. Nie wiem, co oni robili wcześniej, choć oczywiście
prędzej czy później się dowiem. Nie wyobrażam sobie jednak, by nie było to
świetne, bo skoro na nowym albumie, Gulliver, oczarowali mnie swoją
muzyką tak bardzo, to nie mogło wziąć się nagle teraz z niczego. Czemu nie
trafiłem na nich wcześniej? Nie mam pojęcia. Nic to jednak. Lepiej późno niż
później.



