Pokazywanie postów oznaczonych etykietą thom yorke. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą thom yorke. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 25 sierpnia 2026

Flea - Honora [2026]

Fanom Red Hot Chili Peppers pisać tego nie trzeba, ale zakładam, że jednak nie wszyscy na świecie znają na wylot historię tego zespołu oraz życiorysy jego członków. Napiszę zatem: Flea to nie tylko szalony basista wyginający się na scenie często w stroju mocno niekompletnym, sprawiający wrażenie, jakby właśnie pierwszy raz wypuszczono go z domu do ludzi, zakochany w funk-rockowym szaleństwie. Flea to także człowiek, który potrzebuje bliskiego kontaktu z naturą, trębacz i fan jazzu. Można odnieść wrażenie, że to dwie zupełnie różne osoby zamknięte w jednym, niespecjalnie wielkim ciele. A jednak jakoś się tam mieszczą. To drugie oblicze australijskiego basisty było do tej pory mocno w cieniu pierwszego, ale w końcu przedarło się na powierzchnię, a efektem tych wysiłków jest wydany w tym roku pierwszy solowy album muzyka – Honora.