Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dream theater. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dream theater. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 25 lutego 2025

Dream Theater - Parasomnia [2025]

Bez cienia przesady można stwierdzić, że to jeden z najbardziej wyczekiwanych albumów ostatnich lat w środowisku progmetalowym. Informacja o powrocie do składu Dream Theater po kilkunastu latach jednego z założycieli formacji, a w opinii wielu także duszy tego zespołu, czyli Mike’a Portnoya, może nie była totalnym szokiem, bo pojawiały się pewne przesłanki sugerujące, że może to prędzej czy później nastąpić, ale i tak niemal cały progmetalowy świat popadł w ekstazę. Oczywiście sam powrót to jedno, ale musi za tym pójść jeszcze coś wartościowego, co sprawi, że nie powiemy za Szekspirem: „Wiele hałasu o nic”. Najpierw więc były bardzo udane koncerty, na których nawet James LaBrie brzmiał przeważnie dużo lepiej niż w ostatnich kilku latach (pierwszy występ na trasie pomińmy milczeniem). Prawdziwym sprawdzianem miała się jednak okazać nowa płyta. No i jest, szesnasty studyjny album Dream Theater zatytułowany Parasomnia.

czwartek, 14 marca 2019

Dream Theater - Distance Over Time [2019]


The Astonishing to pierwsza płyta Dream Theater, której nie kupiłem. To dość stanowczy krok dla kogoś, kto do tej pory kupował wszystkie albumy studyjne i koncertowe oraz większość oficjalnych bootlegów grupy, a jednocześnie cierpi na ten rodzaj zbieractwa, przy którym brak jednej czy dwóch płyt w dużej kolekcji jest nie do zniesienia niczym niedomknięta szuflada albo firanka zaczepiona o kwiatek (ups, przy okazji wydało się też inne moje dziwactwo…). A jednak The Astonishing nie kupiłem. Ani wtedy, ani przez kolejne trzy lata. To było zbyt wiele. Potrafiłem odnaleźć ciekawe rzeczy na dwóch pierwszych płytach po odejściu Mike’a Portnoya, choć nie zachwycały mnie jako całość. Niestety The Astonishing było kilkoma krokami za daleko. Postawiłem na tym zespole krzyżyk. Na premierę Distance Over Time – pierwszej płyty Dream Theater od trzech lat – nie czekałem wcale. Nie ekscytowałem się, nie wypatrywałem dat i pierwszych szczegółów. Kompletny brak zainteresowania. I może dlatego – wobec całkowitego braku oczekiwań – jestem na niej w stanie znaleźć pewne pozytywy, co nie miało miejsca przy poprzedniczce.

poniedziałek, 11 grudnia 2017

Sons of Apollo - Psychotic Symphony [2017]



Sons of Apollo to kolejna świeża supergrupa. Nazwiska robią wrażenie, zresztą przecież po to zakłada się supergrupy. Bo przecież nie po to, żeby zaoferować fanom cokolwiek przełomowego. Toteż panowie Portnoy, Sherinian, Bumblefoot, Sheehan i Soto na żadne nowatorstwo na swoim pierwszym krążku – Psychotic Symphony – się nie silą. Oni już się w swoim zawodowym życiu „nanowatorzyli”, a teraz z przyjemnością mogą jechać na swoich starych patentach z Dream Theater czy Mr. Big i próbować sklecić z tego całość, która będzie się trzymała kupy. Od śledzenia listy zespołów, w których udzielali się członkowie Sons of Apollo, może się zakręcić w głowie. Od muzyki zawartej na ich wspólnej debiutanckiej płycie w głowie może i się nie zakręci, ale za to będzie można bez żenady tą głową pomachać, bo jest przy czym.

niedziela, 21 lutego 2016

The Winery Dogs - Warszawa [Progresja], 20 II 2016 [galeria zdjęć]

Słowo supergrupa jest w ostatnich latach niestety nadużywane przy okazji powstawania każdego niemal zespołu składającego się z muzyków mniej lub bardziej znanych formacji. W przypadku The Winery Dogs mowy o nadużyciach być nie może. To supergrupa przez duże SUPER. Przybyli, zagrali, powalili. Ale jakże różny był to koncert od niedawnego występu w tym samym miejscu grupy Steve'a Rothery'ego. Tam mieliśmy do czynienia niemal z poezją dźwięku, z pięknym muzycznym przeżyciem, urzekającym niemal każdą nutą. Podczas koncertu The Winery Dogs piękna i głębszych wrażeń było jakby mniej, ale dynamiką, popisami technicznymi, radością ze wspólnego grania i absolutnym mistrzostwem w zapewnianiu publiczności znakomitej rozrywki panowie z The Winery Dogs zniszczyli system, jak mawia młodzież. A może nie mawia. W każdym razie właśnie to zrobili. Półtorej godziny muzycznego wulkanu energii i rockowego szaleństwa. Trio nie zdecydowało się na prezentację swoich wcześniejszych muzycznych dokonań w szeregach innych grup, więc cały set wypełniły kompozycje z dwóch wydanych jak dotąd płyt The Winery Dogs. Nikomu to chyba nie przeszkadzało, bo zdecydowana większość wypełniającej szczelnie warszawską Progresję publiczności wyszła zachwycona i oszołomiona popisami Richiego Kotzena, Billy'ego Sheehana i Mike'a Portnoya.

sobota, 30 stycznia 2016

Dream Theater - The Astonishing [2016]

*uwaga*
Jeśli jesteś przewrażliwiony na punkcie swoich ulubionych zespołów i nie możesz znieść tego, że ktoś może mieć inne zdanie o ich nowych płytach, idź być wkurwiającym ćwokiem gdzieś indziej. Możemy podyskutować na temat muzyki, ale osobiste pojazdy i gówniarskie argumenty w stylu "sam zrób lepiej", zwłaszcza z klawiatury anonimów, będą wypieprzane.
Z pożywieniem,
Bizon.



Najpierw pojawiły się tajemnicze obrazy przedstawiające fragmenty postaci niczym z Assassin’s Creed, potem szczątki historii dziejącej się w jakiejś alternatywnej rzeczywistości, niby w przyszłości, ale mnie bardziej kojarzyło się to z jakimś fantasy osadzonym w dawnych czasach. Zapowiedziano, że nowa płyta będzie podwójnym wydawnictwem, najdłuższym w historii zespołu, w dodatku tzw. concept albumem opowiadającym jedną konkretną historię. W tym przypadku miała to być opowieść o buntownikach walczących z zakazem tworzenia muzyki przez ludzi. Te wszystkie znane już wcześniej fakty wskazywały jednoznacznie, że będzie to albo wielki album, albo kompletna klapa. Kiczowaty teaser upubliczniony jakiś czas temu niestety wskazywał na to drugie rozwiązanie, ale był jeszcze cień nadziei, że może nie – że może jednak to tylko tak strasznie się zapowiada, a w rzeczywistości będzie dużo lepiej. Nie. Nie jest.

piątek, 5 grudnia 2014

Rok 2014 koncertowo - podsumowanie [galeria zdjęć]

Wygląda na to, że wraz z końcem listopada i urodzinami klubu Progresja, zakończyłem także mój koncertowy rok. Udało się w 2014 roku "zaliczyć" około trzydziestu koncertów, w tym kilkanaście z aparatem w ręku. Małe podsumowanie w galerii poniżej. W międzyczasie sprzęt z zupełnie amatorskiego zmienił się na odrobinę mniej amatorski. Co do umiejętności, to mam nadzieję, że też powoli widać jakiś postęp, ale dopóki nie stać mnie na aparat za kilkanaście (ani nawet za pięć...) tysięcy i obiektywy za mniej więcej tyle samo, cudów nie będzie. Najbliższe wypady koncertowe już w styczniu, nowy rok zapowiada się już teraz bardzo przyjemnie pod tym względem, więc co jakiś czas pewnie nowe galerie zdjęć będą się pojawiały gdzieś między recenzjami nowych płyt (i tak wiem, że wolicie - dziady jedne - patrzeć na obrazki, niż czytać o płytach mało znanych zespołów).

Podziękowania dla organizatorów koncertów oraz dla klubów muzycznych za możliwość fotografowania.

5 II - Dream Theater (Katowice) [foto]
11 II - Blackfield, Petter Carlsen (Kraków) [foto]
19 III - The Crimson ProjeKCt (Warszawa) [foto]
25 III - Blaze Bayley (Warszawa) [foto]
30 III - Uncle Acid & the Deadbeats (Warszawa) [foto]
31 III - Red Fang (Warszawa) [foto]
11 IV - Paul Di'Anno, Scream Maker i inni (Łódź) [foto]
25 IV - Riverside (Kraków) [foto]
26 IV - Riverside (Warszawa) [foto]
27 IV - Riverside (Warszawa)
1 V - Thanks Jimi Festival - Uriah Heep, Steve Vai, Eric Burdon, Michaelangelo Batio i inni (Wrocław)
12 V - Peter Gabriel (Łódź)
13 V - Blood Ceremony i Spiders (Warszawa) [foto]
23 V - Riverside (Warszawa)
24 V - Airbag (Warszawa) [foto]
11 VI - Black Sabbath (Łódź)
12 VI - Aerosmith, Alter Bridge, Walking Papers (Łódź)
25 VI - Ghost (Warszawa)
4 VII - Scorpion Child, Traffic Junky (Warszawa) [foto]
22 VII - Kansas (Warszawa) [foto]
31 VII - 2 VIII - Przystanek Woodstock - zaliczone: Kasia Kowalska, Ania Rusowicz, Budka Suflera, The Brew, Volbeat, Acid Drinkers, Jelonek, Manu Chao (Kostrzyn nad Odrą)
12 VIII - Riverside (Aleksandrów Łódzki)
25 X - Anathema, Mother's Cake (Warszawa) [foto]
27 X - Opeth, Alcest (Warszawa) [foto]
8 XI - Cochise (Łódź) [foto]
18 XI - Kasia Kowalska (Warszawa)
20 XI - Slash (Kraków)
22 XI - California Breed, Mother's Cake (Warszawa) [foto]
28 XI - Rival Sons, Jameson (Warszawa)
30 XI - 11. Urodziny Klubu Progresja: Tides From Nebula, Blindead (Warszawa) [foto]


Airbag

Alcest

Anathema

Anathema

Anathema

Blackfield

Blaze Bayley

Blindead

Blood Ceremony

California Breed

California Breed

California Breed

California Breed

California Breed

Cochise

Paul Di'Anno

Dream Theater

Dream Theater

Dream Theater

Kansas

Kansas

Kansas

Merkabah

Mother's Cake

Mother's Cake

Opeth

Opeth

Opeth

Petter Carlsen

Riverside

Riverside

Riverside

Scorpion Child

Scorpion Child

Scream Maker

Spiders

The Crimson ProjeKCt

The Crimson ProjeKCt

Tides From Nebula

Traffic Junky

Traffic Junky


Wszystkie zdjęcia są mojego autorstwa. Nie bądź bucem, nie kradnij cudzej własności. Chcesz się nimi podzielić - podlinkuj ten wpis.


---
Zapraszam na współprowadzoną przeze mnie audycję Nie Dla Singli w każdą sobotę o 20
http://zak.lodz.pl - tu można nas słuchać
http://facebook.com/niedlasingli - a tu z nami porozmawiać w trakcie audycji