wtorek, 22 listopada 2022

Cachemira - Ambos Mundos [2022]

Pięć lat temu trio Cachemira z Barcelony zainteresowało mnie swoim pierwszym wspólnym wydawnictwem,  półgodzinnym albumem Jungla. Było ciekawie, w fajnym klimacie, obiecująco. Niestety potem nastąpiła cisza. W 2018 roku panowie ogłosili, że na razie projekt przestaje istnieć. Czasami tak musi być, żeby na gruzach czegoś dobrego powstało coś jeszcze lepszego. Po dwóch latach przerwy Cachemira powróciła w lekko odświeżonym składzie i nagrała album, który potwierdza, że pokładane w nich przeze mnie przy okazji poprzedniej płyty nadzieje nie były na wyrost.

poniedziałek, 21 listopada 2022

Airbag - Kraków [Klub Studio], 19 XI 2022 [galeria zdjęć]

Zespół Airbag nie gra zbyt wielu koncertów, ale gdy już rusza gdzieś, by zaprezentować się przed swoimi fanami, dość często jest to Polska. Oczywiście nie ma w tym przypadku. Mają tu, jak się po raz kolejny okazało, całkiem liczne grono fanów, w czym oczywiście największa zasługa ich samych oraz ich muzyki, lecz także niemała Rockserwisu, który ściąga ich do nas już od kilkunastu lat i który w dużym stopniu przyczynił się do tego, że polscy fani szeroko pojętej muzyki progresywnej poznali tę formację.

środa, 9 listopada 2022

Onsegen Ensemble - Realms [2022]

Fiński kolektyw Onségen Ensemble wydaje kolejną płytę. Już sama zapowiedź postawiła mnie na nogi, bo to jeden z moich ulubionych współczesnych zespołów. Wszystkie trzy poprzednie albumy, a także EP-ka, którą dostałem niespodziewanie od muzyków przy okazji zamawiania płyty poprzedniej, to rzeczy wyśmienite. Uwielbiam ten tajemniczy, nieco nawiedzony klimat ich muzyki, dlatego wieści o każdym kolejnym wydawnictwie niezwykle mnie cieszą. Jeszcze bardziej cieszę się, gdy po odsłuchu całości okazuje się, że  nowa muzyka Finów jest ponownie na najwyższym poziomie. Tak jak w tym przypadku. Tak jak zawsze.

piątek, 4 listopada 2022

Abronia - Map of Dawn [2022]

Formację Abronia z Portland poznałem trzy lata temu, gdy ukazywała się ich druga, niezwykle udana płyta The Whole of Each Eye. Po trzech latach powrócili albumem Map of Dawn i wydaje mi się, że jeszcze udało im się przebić poprzednie wydawnictwo. Ich mieszanka czasami mrocznej, tajemniczej psychodelii, klimatów westernowych, intensywnego momentami rocka i wstawek zahaczających o jazz niezmiennie trafia w moje obecne muzyczne zainteresowania.

poniedziałek, 31 października 2022

Porcupine Tree - Katowice [Spodek], 30 X 2022 [galeria zdjęć]

Siedemnastego lipca 2010 roku widziałem Porcupine Tree w łódzkiej Wytwórni. To był ostatni koncert zespołu w naszym kraju, bo i niedługo później - choć nikt tego oficjalnie nie obwieszczał - grupa w zasadzie przestała istnieć. Wiele się zmieniło przez tych 12 lat. Zmieniła się na pewno łódzka Wytwórnia, zmienił się skład Porcupine Tree, zmienił się też trochę Spodek, w którym formacja zagrała tym razem, po tej dwunastoletniej przerwie. Na pewno znacznie zmieniła się setlista prezentowana przez grupę. Ta tym razem ułożona była z naciskiem na nowy, pierwszy po latach album - Closure / Continuation (muzycy wykonali całą podstawową wersję płyty, większość w pierwszej części koncertu) - oraz na być może najpopularniejsze dzieło Porcupine Tree - In Absentia (aż pięć utworów). Z pozostałych albumów tylko Fear of a Blank Planet doczekało się nieco liczniejszej reprezentacji (trzy utwory), zaś reszta płyt miała po jednym przedstawicielu. Mam wrażenie, że lepszego przyjęcia doczekał się drugi set, w którym znalazły się takie Porcupine'owe klasyki jak Anesthetize, Sleep Together czy zagrane na bis Halo i moje ulubione Trains. Steven Wilson stwierdził, że z jakiegoś powodu właśnie ten ostatni utwór jest szczególnie uwielbiany przez fanów grupy i tu nie jestem wyjątkiem. Ten numer zawsze wywołuje u mnie ciarki i mnóstwo emocji, bez względu na to, czy słyszę go w wykonaniu Porcupine Tree, czy Wilsona i jego solowego zespołu.

wtorek, 4 października 2022

Motorpsycho - Ancient Astronauts [2022]

Rok bez płyty Motorpsycho rokiem straconym? Na to wygląda. Zaledwie kilkanaście miesięcy temu cieszyliśmy się z kapitalnego albumu Kingdom of Oblivion, a od kilku tygodni możemy już słuchać kolejnej płyty norweskiego (a obecnie w zasadzie norwesko-szwedzkiego) tria. I to faktycznie tym razem tria. W ostatnich latach dość często tę szaloną ekipę wspomagał Reine Fiske, ale ponieważ album Ancient Astronauts powstawał w warunkach pandemicznych i lockdownowych, tym razem za zdecydowaną większość dźwięków odpowiadają właśnie trzej członkowie formacji, choć jak to często bywa w studiu w różnym charakterze pomagał im także Deathprod, który w początkach istnienia zespołu był przez pewien czas jego oficjalnym członkiem, a od tamtej pory pojawia się głównie jako producent albumów Motorpsycho.

poniedziałek, 19 września 2022

Siena Root [support: Carson] - Piekary Śląskie [Andaluzja], 17 IX 2022 [relacja / galeria zdjęć]

Po raz kolejny nasz kraj odwiedził jeden z najlepszych i najbardziej zasłużonych przedstawicieli szwedzkiej sceny retro - formacja Siena Root. Jeszcze dekadę temu nieliczni pewnie wówczas polscy fani tego zespołu mogli pomarzyć o zobaczeniu formacji na żywo. Obecnie nie ma z tym już większego problemu, grupa od kilku lat regularnie do nas zagląda, a i wspomnianych fanów w ostatnich latach przybyło, bo mimo wszechobecnego kryzysu i ogólnego znacznego spadku frekwencji na małych koncertach w ostatnich miesiącach, na występy zespołu jednak w sumie pofatygowało się kilkaset osób. To cieszy, choć oczywiście zespół ten zasługuje na znacznie więcej. Nie mieszajmy jednak idealistycznych wizji z realiami... Tym razem formacja zagrała trzy koncerty, a ja miałem okazję być na drugim z nich i... najdziwniejszym, o czym jednak za chwilę.

niedziela, 4 września 2022

Stuck in Motion - Still Stuck [2022]

Cztery lata temu niemal rzutem na taśmę pisałem ostatniego dnia roku o debiutanckiej płycie formacji Stuck in Motion, którą poznałem zupełnie przypadkowo, przeglądając różne listy najlepszych płyt roku na portalach zajmujących się muzyką retro/stoner/doom/psych. Wtedy było to dla mnie bardzo przyjemne zaskoczenie. Premiera drugiego krążka, po czterech latach od debiutu, zaskoczeniem już nie jest. Pisałem wtedy, że to kolejny zespół, na który koniecznie muszę mieć oko, i tak w istocie jest. Śledziłem to, co działo się w ich obozie, czekałem na kolejną porcję muzyki. Trochę się naczekałem, ale – szczerze mówiąc – wolę chyba, gdy lubiane przeze mnie grupy wydają płyty rzadziej, bo jest ich tak wiele, że i tak co rok mam gwarancję solidnej porcji świetnych dźwięków. Z przyjemnością donoszę więc, że album numer dwa w dorobku młodego wciąż zespołu z Enköping w niczym nie ustępuje debiutowi, a sprawia nawet wrażenie płyty trochę dojrzalszej, bardziej wysmakowanej.

poniedziałek, 29 sierpnia 2022

Ino-Rock Festival - Inowrocław [Teatr Letni], 27 VIII 2022 [galeria zdjęć]

Kolejna edycja Ino-Rock Festival była bardzo różnorodna muzycznie. W zasadzie każdy wykonawca był z zupełnie innej okołorockowej bajki, co naturalnie miało swoje plusy i minusy. Z plusów... no cóż... było różnorodnie ;) A do tego niemal każdy fan rocka mógł znaleźć w trakcie tej edycji coś dla siebie. Jeśli zaś chodzi o minusy takiej sytuacji, to dość skrajne opinie dotyczące większości występów. To w ogóle, wnioskując z odbytych przeze mnie rozmów i czytanych komentarzy, była taka edycja, w trakcie której te same czynniki i elementy jednym bardzo pasowały, a innym wręcz przeciwnie - jak choćby pogoda, gastronomia czy nagłośnienie. Ja zatem powstrzymam się od wygłaszania opinii i ograniczę się do zaprezentowania zdjęć ze wszystkich pięciu występów. No dobrze - jedna opinia: zgodnie z przewidywaniami zdecydowanie najbardziej spodobał mi się występ greckiej formacji Villagers of Ioannina City.

niedziela, 7 sierpnia 2022

Birth - Born [2022]

Kalifornijska formacja Astra wypuściła w 2009 i 2012 roku dwa albumy, które z miejsca sprawiły, że znalazła się w gronie najciekawszych współczesnych formacji amerykańskiej sceny psychodeliczno-progresywnej. Ich muzyka w cudowny sposób przywoływała ducha muzyki przełomu lat 60. i 70., ale bez topornego muzycznego kalkowania. Długimi latami fani czekali na trzeci album. Raz tracili nadzieję, innym razem znów ją odzyskiwali. Co jakiś czas pojawiały się głosy, że może ciąg dalszy jednak nastąpi. I w pewnym sensie nastąpił, choć już w nieco innym składzie i pod innym szyldem. Na zgliszczach Astry powstała formacja Birth. Tworzą ją dwaj muzycy Astry – Conor Riley (klawisze, gitara akustyczna, wokal) i Brian Ellis (gitara prowadząca, klawisze) oraz Trevor Mast (bas), członek m.in. grupy Joy. Na perkusji na pierwszym albumie Birth zagrał gościnnie ostatni bębniarz Astry, Paul Marrone (także członek znakomitej formacji Radio Moscow). Panowie zresztą w różnych konfiguracjach spotykali się wcześniej nie tylko w grupie Astra, lecz także w formacji Psicomagia (wszyscy poza Rileyem).