
Dobre rockowe zespoły pojawiają
się w ostatnich latach jak grzyb po wizycie u taniej… Może poprzestańmy na
tym, że pojawiają się często. Właściwie każdy rejon naszego kontynentu przeżywa
obecnie prawdziwy podziemny boom na dobre rockowe granie, czy to w klimatach
retro/hard, czy stoner/psych. Całe szczęście, bo dzięki temu jest o kim pisać.
Oczywiście większość tych formacji nigdy nie przebije się do świadomości
masowego odbiorcy, ani nawet do rockowego mainstreamu, ale co się nasłuchamy to
nasze. Jednym z takich nowych zespołów, które próbują wydostać się z
przydomowego basenu na głębsze i szersze wody, jest grupa Red Bowling Ball
pochodząca spod Paryża. Ponieważ panowie uznają, że życie jest zbyt krótkie, by
pisać o sobie na Facebooku, wiem tyle, że powstali w 2014 roku, a wydana kilka
tygodni temu płyta Alongside the
Traveller to ich pierwsza próba wyjścia do świata z własną twórczością. A i
jeszcze to, że mają całkiem niezły gust do okładek, bo obrazek zdobiący to
wydawnictwo zdecydowanie przykuwa uwagę.